30-latek zmarł na miejscu

Nad ranem (przed godz. 6), w piątek (22 kwietnia), dyżurny chełmskiej komendy otrzymał zgłoszenie do wypadku na drodze wojewódzkiej nr 844.
30-letni obywatel Ukrainy jechał busem marki Volkswagen T4 od strony Hrubieszowa w kierunku Chełma. W połowie drogi, kiedy przejeżdżał przez wieś Pobołowice (gm. Żmudź), z niewiadomych przyczyn na prostym odcinku drogi zaczął zjeżdżać na przeciwległy pas ruchu. Jak zeznali później policjantom kierowcy ciężarówek, widzieli skręcający w ich stronę bus, ale nie mieli czasu i szans na ucieczkę. Volkswagen wjechał prosto w Mercedesa Atego. Tir zjechał na pobocze i uderzył w drzewo. Druga ciężarówka, jadąca za mercedesem, wjechała w busa. 30-letni kierowca volkswagena zginął na miejscu.
– Na miejscu interweniowały trzy zastępy państwowej straży pożarnej, jeden zastęp ochotniczej straży pożarnej, trzy zespoły ratownictwa medycznego i cztery patrole policji – informuje mł. bryg. Wojciech Chudoba, rzecznik prasowy chełmskich strażaków.
Kierowca mercedesa opuścił pojazd o własnych siłach. Drugiego, który zatrzymał się na drzewie, strażacy musieli uwalniać z kabiny przy pomocy sprzętu hydraulicznego. Ze złamaną nogą został przetransportowany karetką do chełmskiego szpitala.
Policjanci ustalają okoliczności tego tragicznego wypadku. Prawdopodobnie Ukrainiec zasłabł. Niewykluczone też, że wyczerpany drogą mężczyzna po prostu przysnął za kierownicą. Przez kilka następnych godzin po wypadku droga była całkowicie wyłączona z ruchu. (pc, zdjęcia: KM PSP Chełm)

Komentarze