700 lat grodu, całoroczny karnawał

– 700 lat ma się raz. Przeżywając wspólnie ten czas, chcemy inspirować się dziedzictwem grodu, umacniać poczucie dumy z Lublina, a także rozwijać miasto dla przyszłych pokoleń, stąd tak huczne obchody – mówił prezydent Krzysztof Żuk

Kolejna inauguracja mega-jubileuszu Lublina pozwoliła wreszcie poznać program jego obchodów rozłożonych na cały rok. Imprez będzie tyle, że ten rok ratusz podzielił na więcej sezonów niż przewiduje zwykły kalendarz.
To żaden problem dla miasta, które jest z siebie dumne.
Jubileusz jest na tyle wielki, że w „Mieście Inspiracji” od stycznia br. miał kilka otwarć. Oficjalnie rozpoczął go sylwester miejski przed Centrum Spotkania Kultur. Drugą odsłoną inauguracji 700-lecia był koncert „Zakochani w Lublinie”. W CSK wystąpili artyści kojarzeni z naszym miastem, m.in. Beata Kozidrak, Krzysztof Cugowski i plejada lubelskich chórów, w jazzowo-rockowej śpiewogrze, zaprezentowanej 28 i 29 stycznia przed 1000-osobowym audytorium.
Ambitniejsi uznali z kolei, że oficjalna inauguracja Jubileuszu nastąpiła na konferencji naukowej „Lublin – początki kariery miasta…”. Odbywające się w Teatrze Starym (19-20 stycznia) spotkanie gościło bowiem wybitnych archeologów i historyków z polskich i europejskich ośrodków akademickich.
Faktyczne otwarcie Wielkiego Jubileuszu 700-lecia nastąpiło jednak 8 lutego w Centrum Kultury. Dla Gali Programowej była to przestrzeń o tyle skromna, że tutejsze audytorium mieści z grubsza tyle osób, ile wystąpiło na scenie CSK w rzeczonym koncercie otwarcia – ponad 120. Inauguracja w CK imponowała za to wielkim, półokrągłym ekranem, który posłużył do atrakcyjnej prezentacji oferty jubileuszu. Najpierw audytorium poznało jego tło dziejowe.

Liczne odniesienia do historii

…do lokacji w 1317 roku, kiedy to Władysław Łokietek wprowadził gród w europejski obieg gospodarczy i kulturowy. Bez odwagi i wiary króla w potencjał tego miejsca nie byłoby obecnego Lublina. Wówczas niewielka osada nad Bystrzycą przeżywała trudny, czas podnosząc się po najazdach i grabieżach. W akcie lokacji widnieją m.in. łacińskie zdania: „nadajemy Lublinowi prawo magdeburskie”(…) „dla zapewnienia wygodnego i dostatniego utrzymania jego obywateli i mieszkańców”… Ów urzędowy i handlowy dokument można czytać jako śmiałą wizję opartą na zaufaniu do wspólnoty miejskiej. Obok doraźnych regulacji prawnych zawierał także strategię rozwoju Lublina jego przyszłych kontaktów międzynarodowych.
Organizatorzy przykładają niezwykłą wagę do rangi Wielkiego Jubileuszu (jest on pisany wielkimi literami). Prezydent Krzysztof Żuk odpowiadał na pytania dziennikarzy: – Po co nam tak wielki jubileusz? 700 lat ma się raz. Przeżywając wspólnie ten czas, chcemy inspirować się dziedzictwem grodu, umacniać poczucie dumy z Lublina, a także rozwijać miasto dla przyszłych pokoleń – mówił. – To trampolina ku przyszłości, oparta na energii samych mieszkańców, bo obecnie na mocnych podstawach dziejowych tworzymy miasto młode, otwarte i aktywne, budujemy tożsamość i wspólnotę lublinian. Ten dynamiczny i kulturalny Lublin przyciąga również wielkie inwestycje, ustawia nowe wyzwania. Zróbmy sobie miasto! – apelował prezydent.
Na nasze pytanie: – Czy tylko duma i radość świętowania, czy może jest coś w mieście do poprawy, np. partycypacja mieszkańców… – Prezydent odpowiada: – Zawsze może być lepiej. Tak, trzeba wykreować dalszą aktywność lublinian i utrzymać ją, rozwijać podmiotowość obywatelską, również poprzez partycypację społeczną, choć z tym jest u nas i tak dobrze. Sprzyja temu właśnie dorobek infrastruktury i kultury.

Program 700-lecia

To multimedialne, rozbudowane widowisko transmitowane on-line na Facebook’u pod hasłem Lublin700 i tam też jest dostępny jego zapis.
„W ramach Wielkiego Jubileuszu doceniamy dziedzictwo materialne i duchowe pozostawione nam przez kolejne pokolenia lublinian. Czujemy się spadkobiercami tego dorobku, dlatego w roku obchodów przywołamy znamienitych lublinian, przełomowe wydarzenia, idee i dzieła – głosiła barwna prezentacja, której estetykę oparto na motywach fresków z Kaplicy na Zamku.
Organizatorzy z ratusza wyświetlili całą talię wydarzeń. W antrakcie, z dowcipnej sondy wśród znanych lublinian, dowiedzieliśmy się „Za co kochamy Lublin” . Brylowali w niej satyrycy z grupy „Poławiacze Pereł”.
Wiadomo, że czekają nas imprezy artystyczne, sportowe, naukowe oraz społeczne. Jest ich tyle, że animatorzy podzielili rok aż na 6 sezonów. Pierwszy – „Prolog jubileuszu”, właśnie mija. Dalej, w marcu i kwietniu, będziemy „Przeżywać historię”, w maju i czerwcu „Poczujemy energię”, w wakacje nastąpi „Wielkie dzieje się!”, jesienią odkryjemy „Emocje sztuki”, a zakończeniem celebry będzie blok wydarzeń „Świętujemy Lublin” – szczegółowy program tych bloków imprez jest dostępny w Internecie.
Zaplanowano aż 1000 wydarzeń, z czego 300 w dzielnicach miasta, do tego 100 konferencji i seminariów, 100 projektów edukacyjnych, 70 publikacji, liczne serie gadżetów i pamiątek. Do pomocy miastu przystąpi 200 organizacji pozarządowych, tysiące wolontariuszy. Koszt obchodów zamyka się kwotą 10 mln zł – informował ratusz.

Co w kalendarzu imprez?

Znalazły się tutaj te dobrze znane, np. Noc Kultury, Carnaval Sztukmistrzów, Jarmark Jagielloński, festiwale muzyczne jak „Inne Brzmienia” i „Kody” czy przegląd „Miasto Poezji” – wszystkie to edycje nadzwyczajne tych imprez. Będą i wydarzenia premierowe – m.in. widowisko „Kocham Lublin Szanuję”, Krzysztof Pendereckie i jego „7 Bram Jerozolimy”, Festiwal Renesansu, Festiwal Unii Lubelskiej, Festiwal Kultury Żydowskiej.
Już poza nurtem kulturalnym w szkołach będzie realizowany projekt „Miasto Edukacji”. Konferencje na temat gospodarki miasta i targi uwzględnia „Lublin Przedsiębiorczości”. Jest jeszcze „Lublin Sportowy” z wydarzeniami rangi międzynarodowej, także „Miasto Turysty” z propozycją specjalnej „karty ulg” dla zwiedzających. „Lublin naukowy” obejmie szereg konferencji na temat dziejów miasta.
A propos, gdzie jest lubelski koziołek? Nie zjawił się na Gali Programowej, nie widać go w jubileuszowej aranżacji miasta. Ładnie wydany Informator Jubileuszu otwiera i zamyka nowe logo Lublina, a tradycyjny herb miasta występuje tu tylko raz – w refleksji historycznej nad godłem grodu…
W myśl założeń jubileusz ma być świętem społeczeństwa obywatelskiego, które współtworzą stowarzyszenia i fundacje, instytucje kultury i sportu, artyści, naukowcy oraz sami mieszkańcy. Każdy może włączyć się w te obchody. Dla chętnych funkcjonują specjalne programy wolontariatu: są stypendia i granty celem organizowania dalszych imprez. Miasto odsyła po informacje na ten temat pod adres: www.700.lublin.eu.
Marek Rybołowicz

Komentarze