77 razy za dużo

Darosław P., lekarz z Włodawy, brał pieniądze za wypisanie kart zgonu, choć „usługa” ta powinna być zupełnie darmowa. Sprawa wyszła na jaw, gdy lekarz zażądał pieniędzy od matki chłopca, który popełnił samobójstwo. Dziś na pazernym medyku ciąży aż 77 podobnych zarzutów.
Zatrzymanie Darosława P. było szokiem. Nikt nie wyobrażał sobie, że lekarz współpracujący z Prokuraturą Rejonową może chcieć dorabiać niezgodnie z przepisami. A jednak. Sprawa wyszła na jaw, gdy matka nastolatka z gminy Wola Uhruska, który popełnił samobójstwo, nie chciała dać Darosławowi P. pieniędzy za wypisanie karty zgonu. Mało tego, sprawę zgłosiła organom ścigania. Nielegalne poczynania lekarza z Włodawy zbadała Prokuratura Rejonowa w Chełmie, która dopatrzyła się, że Darosław P. w swojej karierze lekarza współpracującego z włodawskimi śledczymi aż 77 razy brał nienależne pieniądze za wystawienie takiego dokumentu. Ustalono, że były to kwoty od 25 do 200 zł. Nielegalne opłaty lekarz miał inkasować od 2006 r. Niedawno Darosław P. usłyszał zarzuty w tej sprawie. Przed sądem będzie się tłumaczył z przyjmowania korzyści majątkowych w związku z pełnieniem funkcji publicznej. Grozi mu od roku do nawet 10 lat więzienia. (bm)

Komentarze