Alarm na lotnisku

Akcja służb mundurowych w świdnickim porcie trwał kilka godzin. Jej powodem było pozostawienie przez podróżnego bagażu bez opieki. Przedstawiciele Straży Granicznej apelują do pasażerów o rozsądek.
W minioną środę w stan gotowości zostały postawione wszystkie służby działające na lotnisku i w jego sąsiedztwie. Przyjazd kilku zastępów straży pożarnej i policji wywołał strach wśród pasażerów.
– Podobno w samochodzie zaparkowanym przed terminalem jest jakiś niezidentyfikowany pakunek. Mam nadzieję, że to tylko jakieś ćwiczenia, ale sam fakt przyjazdu tylu służb mocno nas wystraszył – relacjonował wydarzenia na lotnisku nasz czytelnik.
Przedstawiciele portu nie komentowali sprawy. Odsyłali do służb mundurowych.– Na lotnisko wyjechały trzy zastępy ratowników – mówił mł. kpt. Piotr Pyszko, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Straży Pożarnej w Świdniku. – Pomagaliśmy w zabezpieczeniu niezidentyfikowanego bagażu pozostawionego przy samochodzie zaparkowanym w sąsiedztwie terminalu.
Działania trwały kilka godzin. Na szczęście okazało się, że zagrożenia dla podróżnych nie było.

– Rzeczywiście, na terenie parkingu niefrasobliwy pasażer pozostawił bagaż bez opieki – potwierdza ppor. Dariusz Siennicki, rzecznik prasowy Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej. – Pakunek został zabezpieczony i sprawdzony.
Straż Graniczna po raz kolejny apeluje do pasażerów, żeby na lotnisku nie pozostawiać swoich rzeczy bez opieki. Funkcjonariusze przypominają również, że niefrasobliwym pasażerom może grozić mandat w wysokości 500 zł za niepilnowanie swoich rzeczy.
(kal)

Komentarze