Arie i duety otwarcia

W piątek, 29 kwietnia odbył się najważniejszy, zdaniem wielu, tegoroczny koncert Centrum Spotkania Kultur w Lublinie.
Na scenie wystąpiły tu prawdziwe gwiazdy światowej opery, a tysięczna widownia miała powody do zachwytu. Aleksandra Kurzak i Roberto Alagna, każde z nich solo i w duecie oczarowali publiczność.
Polska sopranistka Aleksandra Kurzak i francuski tenor Roberto Alagna po raz pierwszy w kraju wystąpili na jednej estradzie – właśnie w CSK. Towarzyszyła im zamojska Orkiestra Symfoniczna im. Karola Namysłowskiego pod dyrekcją Bassema Akiki. Zabrzmiały tu najpiękniejsze arie i duety z dzieł m.in. Verdiego, Donizettiego, Pucciniego, nawet Lehara. Lublin już na dobry wieczór usłyszał uwerturę i duet z „Nabucco” i „Traviaty” – znane z przedstawień w hali Globus. Następnie arie z „Makbeta” i duet z „Otella”. Później „Donna non vidi mai” z „Manon Lescaut”, aria Łucji z Lammermoor czy „Cyrulika Sewilskiego”. W bisach zabrzmiały „O soave fanciulla” z La Boheme, ale także znacznie lżejsze „Usta milczą, dusza śpiewa” z „Wesołej wdówki” – po francusku i po polsku jednocześnie.
„Przewspaniali, genialni, po raz pierwszy razem na scenie w Polsce – zaśpiewali w Lublinie! „Cóż to był za koncert! Muzyczna uczta uskrzydlająca”. „Opera najwyższych lotów zagościła wreszcie w Lublinie!” Trudno otrząsnąć się i wrócić do rzeczywistości po tym koncercie. „Wyjątkowe wydarzenie w zachwycającym miejscu! Koncert na bardzo wysokim poziomie artystycznym. „To była sama przyjemność słuchać i patrzeć na nich. Piękna para!” – tak zwierzają się podekscytowani melomani w Internecie. – Oby więcej takich koncertów w przyszłości. Bawiłam się doskonale – pisze Beata Fischer.
Niektórzy komentujący ryzykują nawet tezę, że miejsce, które dla wielu stało pod znakiem zapytania przez 41 lat budowy, w jeden wieczór wpisało się na mapę muzycznego świata…
Widzowie doceniają obecność na tym koncercie Teresy Księskiej-Falger – propagatorki muzyki klasycznej, która wygłosiła zasadnicze wprowadzenie lubelskich słuchaczy w świat opery.
Cóż, ceny biletów (120 zł) nie dawały każdemu szansy na spotkanie wszystkich kultur z operą w naszym mieście. Bilety nie rozchodziły się jak świeże bułeczki. Tuż przed koncertem można było kupić (20 zł) wejściówki na miejsca… z ograniczoną widocznością – pisali organizatorzy.
7 maja, w Sali Operowej CSK, kolejna okazja dla melomanów. W romantycznej wizji „Kopciuszka” zatańczy 62 najlepszych absolwentów i uczniów prestiżowej Accademii Teatro alla Scala – jednej z najbardziej poważanych instytucji tego typu w Europie.

Marek Rybołowicz

Komentarze