Australijczycy prą do węgla

Australijczycy z Balamary, którzy szukają węgla w okolicach Hańska, zainteresowali swoją inwestycją przedsiębiorców z Chin i Arabii Saudyjskiej. Firma już kupuje hektary pod kopalnię.

 

Niedawno polsko-australijska spółka PD Co ogłosiła lokalizację swojej kopalni w Kuliku pod Siedliszczem a okazuje się, że tereny pod kopalnię kupuje też inna australijska firma – Balamara. Firma ma koncesję na rozpoznanie złóż na polu Sawin II, które obejmuje gminy Wierzbica, Sawin, Chełm, Stary Brus, Urszulin i Hańsk. I to właśnie w Kuliku pod Hańskiem skupuje już hektary, na których chce zlokalizować główny szyb kopalni. Przedsiębiorcy zainteresowali swoim przedsięwzięciem inwestorów z Arabii Saudyjskiej i Chin, którzy przed tygodniem odwiedzili powiat włodawski.
– To jest ogromna szansa dla nas na miejsca pracy – mówi starosta włodawski, Andrzej Romańczuk. – Rozmawiałem z inwestorami i wydają się być bardzo poważnie zainteresowani finansowaniem budowy kopalni. Byli pod wrażeniem planów australijskiej spółki, która zrobiła odwierty w naszym powiecie.
Budowa kopalni to koszt co najmniej 1,5 mld zł. Balamara liczy, że kosztowna inwestycja zwróci się dzięki innowacyjnej i tańszej niż obecnie stosowana technice wydobycia węgla a także stosunkowo płytko położonym pokładom węgla. Złoża pod gminą Hańsk leżą na głębokości 650 metrów.
– Możemy budować coś na nowych fundamentach i na nowej strukturze. Wchodzimy tu w dziewiczy teren z nowymi technologiami. Nie jesteśmy zagrożeniem dla nikogo, bo celujemy w Europę. Chcemy sprzedawać węgiel znacznie taniej niż ma to miejsce obecnie – mówi Andrzej Ziborow, dyrektor polskiego oddziału Balamary. (gd)

Komentarze