Bat na kiboli?

Radni uchwalili regulaminy meczu piłki nożnej oraz korzystania ze stadionu. Teraz łatwiej będzie karać za przestępstwa i wykroczenia na stadionie.

Uchwalenie Regulaminu korzystania ze Stadionu Miejskiego przy ul. I Pułku Szwoleżerów oraz Regulaminu Meczu Piłki Nożnej ma zdyscyplinować kibiców i osoby przebywające na stadionie do prawidłowego zachowania. O sprawie dyskutowano podczas komisji rady miasta. Wątpliwości radnego Mariusza Kowalczuka wzbudził zapis, mówiący o tym, że korzystać ze stadionu mogą tylko osoby, które uzyskały zgodę administratora i zapoznały się z regulaminem.
– Czy osoba, która po prostu ma ochotę przyjść na stadion i pobiegać na bieżni, może to zrobić? – zapytał Kowalczuk.
Wiceprezydent Józef Górny odpowiedział, że „stadion to nie park”.
– Osoba, która chce pobiegać na bieżni, przy każdym wejściu powinna zgłosić to w biurze obsługi stadionu – oznajmił wiceprezydent Górny. – Obiekt wyposażony jest w kosztowne urządzenia i może dojść do aktów wandalizmu. Obsługa obiektu powinna wiedzieć, kto i po co wchodzi na stadion. Po uchwaleniu tych dokumentów, jeśli na stadionie zostanie wyrządzona jakaś szkoda, będzie możliwość dochodzenia przed sądem roszczeń.
Wątpliwości wzbudził też Regulamin Meczu Piłki Nożnej na stadionie. Radny Andrzej Pieńkowski zasugerował, że powinny być w nim uregulowane dodatkowe kwestie.
– Obecnie utrudnieniem dla chełmskich kibiców, zwłaszcza rodzin z dziećmi, jest to, że mogą opuścić tzw. sektor rodzinny dopiero po tym, gdy goście wyjdą z przeznaczonego dla nich sektora, czyli tzw. klatki – ubolewał radny Pieńkowski. – Goście wcale się do tego nie kwapią i często trwa to ponad pół godziny.
Głos w tej sprawie zabrał Paweł Łuka, pełniący obowiązki zastępcy komendanta miejskiego policji w Chełmie.
– Te regulaminy, które macie Państwo przed sobą, to nic nowego. One widnieją przy wejściu na stadion i obowiązują od kilku lat – mówił podinsp. Łuka. – Ich uchwalenie ma ułatwić pociągnięcie do odpowiedzialności osób, które popełnią wykroczenie. Co do kolejności opuszczania sektorów, my dbamy o bezpieczeństwo osób, a nie o to, czy ktoś chce wyjść wcześniej, bo tak mu wygodniej. Decydujący głos w tej sprawie ma dowodzący akcją. Za bezpieczeństwo osób na stadionie odpowiada organizator meczu, a nie policja. My jesteśmy tam, bo chcemy być.
Ta wypowiedź była na tyle stanowcza, że radni nie zadawali więcej pytań, tylko bez głosu sprzeciwu pozytywnie zaopiniowali projekt uchwały o regulaminach, obowiązujących na stadionie. Podczas sesji radni większością głosów przyjęli uchwały w sprawie obu dokumentów. (mo)

Komentarze

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułUwaga na motocyklistów
Następny artykułZłapali oszusta!