Bezdomny problem

Urząd miasta od miesięcy nie miał podpisanej umowy na odłów i utrzymanie bezdomnych zwierząt. Przetarg został ogłoszony dopiero w minionym tygodniu, po naszej interwencji.
Na sprawę zwrócili uwagę nasi czytelnicy, którzy próbowali się dowiedzieć, do kogo zgłosić konieczność odłowienia bezdomnego psa. – Zadzwoniliśmy do schroniska w Krzesimowie, bo przecież tam dotąd trafiały psy ze Świdnika. Okazało się jednak, że w tym roku placówka nie ma podpisanej umowy z miastem na odławianie zwierząt – mówi pan Adam.
Potwierdza to szefowa placówki. – Schronisko będzie działać już tylko 1,5 roku i w ogóle nie prowadzimy już odławiania zwierząt. Nie przyjmujemy też do nas nowych psów. Zajmujemy się wyłącznie „hotelowaniem” tych, które u nas się znajdują – mówi Maria Ferenc.

Wychodzi więc na to, że gmina w ogóle nie ma podpisanej umowy. Co w takim razie robić w sytuacji, gdy na terenie miasta pojawi się bezdomny pies? – Nie jest prawdą, że Świdnik nie ma podpisanej żadnej umowy na odłów psów – mówi Łukasz Reszka, naczelnik Wydziału Oświaty i Spraw Społecznych w świdnickim ratuszu. – W obecnej sytuacji, jeśli pojawia się zgłoszenie o bezdomnym psie, to odławia go straż miejska i przewozi do gabinetu weterynaryjnego, w którym zwierzę ma zapewnioną opiekę.
Komendant straży miejskiej nie podziela jednak tego stanowiska. – Nie zajmujemy się odławianiem psów – mówi Janusz Wójtowicz, szef świdnickich strażników. – Oczywiście interweniujemy w sytuacjach zagrożenia i reagujemy na zgłoszenia od mieszkańców. Najczęściej okazuje się jednak, że właściciela zwierzęcia udaje się ustalić.

Przedstawiciele miasta tłumaczą również, że do 31 maja obowiązywała umowa na odławianie psów ze schroniskiem w Krzesimowie. Z tym z kolei nie zgadzają się władze placówki. – Absolutnie tak nie było – mówi Maria Ferenc. – Przedstawiciele miasta doskonale wiedzę, że nie prowadzimy już w tym roku odłowu psów. Zgłosiliśmy ten fakt powiatowej weterynarii i w urzędzie miasta.
Sprawa jest tym ciekawsza, że co roku radni miejscy przyjmują Program Opieki nad Bezdomnymi Zwierzętami. W dokumencie muszą zostać wpisane m.in. instytucje, które prowadzą odłów psów, zapewniają im później utrzymanie i które stanowią pomoc w nagłych przypadkach, czyli np. opiekują się zwierzęciem z wypadku. Taki dokument radni miejscy przyjęli na sesji 14 kwietnia. Znajduje się w nim zapis: „Zapewnienie bezdomnym zwierzętom miejsca w schronisku dla zwierząt, Gmina realizuje poprzez umieszczanie odłowionych zwierząt w schronisku w Krzesimowie, na podstawie umowy podpisanej pomiędzy Gminą a schroniskiem”. Problem jednak w tym, że według informacji od władz schroniska w chwili podejmowania uchwały miasto nie miało już ważnej umowy na odłów psów.
W minioną środę, po naszej rozmowie z urzędnikami miejskimi, okazało się jednak, że gmina poszuka instytucji, która zajmie się bezpańskimi psami z terenu Świdnika.
– Dziś bądź jutro zostanie ogłoszony przetarg na odławianie bezdomnych zwierząt – zapowiadał w minioną środę Łukasz Reszka. Dodał również, że problem bezpańskich czworonogów w Świdniku niemal nie istnieje. – Takich psów mamy bardzo mało. Najczęściej, jeśli nawet mamy taką interwencję, to okazuje się, że wskazany pies nie jest bezpański i właściciela udaje się szybko odnaleźć – mówi Łukasz Reszka. (kal)

Komentarze