Bilbordami upominają burmistrza

W minioną środę w kilku punktach Świdnika pojawiły się bilbordy i tablice ze zdjęciami zniszczonych obiektów Avii. W ten sposób stowarzyszenie Świdnik Wspólna Sprawa chciało przypomnieć władzom miasta, że według nich ważniejsza jest przebudowa obiektów sportowych niż powstanie budowanego właśnie nowego ratusza. Burmistrz Świdnika tłumaczy z kolei, że nie rozumie tej kampanii, bo były kompleks sportowy Avii będzie przebudowywany, a władze miasta czekają tylko na pieniądze zewnętrzne.
Dawny budynek Gimnazjum nr 2 przy ul. Wyspiańskiego w Świdniku przechodzi właśnie metamorfozę. Do końca tego roku ma się zakończyć jego przebudowa na urząd miasta. Inwestycja pochłonie blisko 11 mln zł. Do tej kwoty trzeba będzie jeszcze dołożyć sumę niezbędną na wyposażenie obiektu. Inwestycja od początku budziła wątpliwości radnych opozycyjnych z komitetu Świdnik Wspólna Sprawa.
W minionym tygodniu w kilku punktach miasta zostały umieszczone plakaty i bilbordy ze zdjęciami zniszczonych obiektów Avii. Podpisało się pod nimi stowarzyszenie Świdnik Wspólna Sprawa. „Dziś – w Dniu Dziecka przedstawiamy na wystawie plenerowej w Świdniku aktualny stan basenu i budynków Avii Świdnik. Od lat słyszymy obietnice o przywróceniu im dawnej świetności. Tymczasem burmistrz Jakson wydaje niemal 12 000 000 złotych na swoją nową siedzibę. Wspomniana kwota to jedynie część wydatków, jakie przyjdzie nam – podatnikom jeszcze ponieść, ponieważ nie przewidziano w niej żadnego wyposażenia. Ile jeszcze przyjdzie nam dopłacić do nowej siedziby burmistrza i jego świty? Nie tak dba się o Mieszkańców Świdnika. Tak wije się gniazdko pychy dla własnego komfortu” – można przeczytać na plakatach.
Organizatorzy kampanii przygotowali również kalendarium sześcioletniego „upadku” obiektów. – Przez ten czas nic się nie wydarzyło. Trwa tylko „opera mydlana” obietnic władz miejskich, w które już nie wierzymy – mówi Wojciech Świdnik ze stowarzyszenia ŚWS. – Dlatego postanowiliśmy zainicjować tę akcję. Chcemy pokazać władzom, że ważna jest nie budowa urzędu miasta, ale właśnie obiektów Avii.
Przedstawiciele stowarzyszenia tłumaczą, że nie widzą dobrej woli w działaniach władz Świdnika zmierzających do przebudowy obiektów. – Z roku na rok inwestycja jest przesuwana. Mamy wrażenie, że rządzący miastem nie mają pomysłu na te obiekty. Naszą akcją chcemy ich zdopingować i przypomnieć, co jest istotne – tłumaczy Wojciech Świdnik.
Dodaje również, że celem stowarzyszenia jest spowodowanie jak najszybszego rozpoczęcia przebudowy obiektów. – Chodzi nam również o zwrócenie uwagi, że władza nie liczy się z potrzebami mieszkańców, chociaż wie od lat, że priorytetem jest przebudowa kompleksu Avii – dodaje Wojciech Świdnik.
Przedstawiciele ratusza z kolei tłumaczą, że nie do końca przekonuje ich sens całej akcji.
– Zrozumiałbym ten protest, gdybyśmy stali na twardym stanowisku, że tych obiektów budować nie zamierzamy, ale przecież chcemy – mówi Waldemar Jakson, burmistrz Świdnika. – Musimy jednak działać konsekwentnie według założonego planu, który zatwierdzali również radni, przedstawiciele różnych środowisk wspólnoty samorządowej.
Zdaniem burmistrza plakaty, które pojawiły się na terenie miasta nie są tylko wyrazem troski o kompleks Avii.
– Jest to działanie polityczne, chociaż nie neguję, że wielu mieszkańców uważa, że rzeczywiście te obiekty trzeba wybudować. W tym miejscu się zgadzamy, bo i ja tak uważam – mówi Waldemar Jakson. – Tylko, że ja mam bardzo precyzyjny plan rozwoju Świdnika, mam budżet, w którym są 63 inwestycje, a w najbliższym czasie ich liczba ma wzrosnąć do ponad 80. Obiekty Avii oczywiście są jedną z nich, ale do wykonania jest również wiele innych ważnych zadań.
Zdaniem burmistrza zestawienie powstającego właśnie gmachu ratusza z obiektami Avii jest nietrafione.
– Problem z urzędem mamy od 20 lat. Obecny budynek miał być tylko rozwiązaniem tymczasowym, dlatego od wielu już kadencji trwała dyskusja o rozwiązaniu tej kwestii. Natomiast obiekty Avii są naszą własnością dopiero od 2013 roku – mówi Waldemar Jakson. – Oczywiście można się kłócić, jaka inwestycja powinna zostać wykonana pierwsza, ale ktoś musiał o priorytetach przecież zdecydować. Ciąg i hierarchię inwestycji, po długich dyskusjach, ustaliliśmy wspólnie z radnymi.
Przedstawiciele ratusza tłumaczą również, że właśnie przychodzi kolej na obiekty Avii. W tym roku mają powstać pierwsze projekty poszczególnych części kompleksu. Obecne baseny otwarty i zamknięty zostaną wyburzone. Podobny los spotka zaplecze wokół pływalni zamkniętej i trybuny. Jako wstępną datę zakończenia przebudowy obiektów władze miejskie podają 2019 rok, choć zaznaczają, że dokładny termin będzie znany po przygotowaniu pełnej dokumentacji projektowej, finansowej i inwestycyjnej.
– Cały czas czekamy na środki strukturalne. Nie mamy ich, bo konkursy na dotacje unijne nadal nie ruszyły – mówi Waldemar Jakson. – Chcemy również skorzystać z pieniędzy z programów ministerialnych. W ostateczności będziemy też sięgać po własne środki. Warto w tym miejscu podkreślić, że całość tej inwestycji, podzielonej na trzy obszary: Miejskie Centrum Sportu i Rekreacji, Słoneczny Świdnik oraz Park Zdrowia i Wypoczynku, będzie kosztowała kilkakrotnie więcej niż gmach ratusza.(kal)

Komentarze

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułŚwidnik rośnie
Następny artykułPrzede mną 63 zadania…