Bliźniak ich przeraża

Powstający przy ulicy Sławin 103 budynek mieszkalny nie daje spokoju sąsiadom z pobliskich domów.
– Zgodnie z obowiązującym dla tego obszaru planem zagospodarowania przestrzennego nie powinno go tu być – mówią mieszkańcy. Urzędnicy jednak twierdzą, że wszystko jest zgodnie z prawem.
Z dokumentów urzędowych wynika, że powstający budynek, to dom wolnostojący o dwóch lokalach mieszkalnych w zabudowie bliźniaczej o dwóch kondygnacjach. – A co to takiego? Chyba tylko w Lublinie spotykamy się z takim nazewnictwem – mówi Maria Dudziak, przewodnicząca zarządu dzielnicy Szerokie. – Ten budynek góruje nad całą okolicą. Działka, na której stoi, jest wyżej od wszystkich sąsiednich działek, a do tego jest wyższy niż wszystkie stojące tu dotychczas budynki. Jak to możliwe, skoro stojące tu budynki mają przepisowa wysokość, że ktoś dał na to pozwolenie, a nie powinien dać.
W ratuszu uważają, że wszystko jest w porządku
– Tego typu inwestycje powstają teraz na podstawie zgłoszenia budowlanego. Zgłoszenie spełniało wszystkie wymogi formalno-prawne i było zgodne z obowiązującym dla tego obszaru planem zagospodarowania przestrzennego – mówi Joanna Bobowska z biura prasowego ratusza. – W naszej ocenie wszystko jest zgodnie z przepisami.
Tak samo uważa inwestor.
– Nie rozumiem skarg mieszkańców. Budynek spełnia przepisy prawa budowlanego i m.p.z.p. Nie mam obowiązku tłumaczenia się – mówi Arkadiusz Krawczyk, współwłaściciel firmy deweloperskiej APRO i dodaje, że dach budynku i tak jest niżej niż planowano.
Mieszkańcy są innego zdania.
– Tu miał być budynek wolnostojący jednorodzinny, a mamy jakiś gigantyczny bliźniak o niekoniecznie artystycznej architekturze. Decydując się na zamieszkanie właśnie tutaj, szczegółowo analizowaliśmy plan zagospodarowania, z którego wynikało, że taki obiekt tu nie powstanie. A teraz będziemy mieli zasłonięty widok od strony południowej i budynek okno w okno – mówi pan Mirosław, jeden z mieszkańców szeregowca przy ulicy Sławin.
– Do tego pewnie będziemy zalewani przez wodę spływającą z tej podwyższonej działki. Proszę zobaczyć, jak wielki jest spadek w stronę naszych domów – wskazuje pan Marek, mieszkający najbliżej przyszłego bliźniaka.
– Deweloperzy mogą wszystko – konstatuje przewodnicząca Dudziak. – Mamy dość luźnego, korzystnego dla deweloperów interpretowania przepisów prawa budowlanego przez wydział architektury UM Lublin.
W minionym tygodniu budowę miał skontrolować Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego. Do sprawy wrócimy.
BARTŁOMIEJ CHUDY

Komentarze

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułLublin wita smrodem
Następny artykułPrzyszłość na talerzu