Bogdanka nie koliduje z Australijczykami

Spółka Lubelski Węgiel Bogdanka (LWB) przedstawiła strategię rozwoju na kolejne lata. Lubelska kopalnia zakłada uruchomienie nowego złoża Ostrów, które przedłuży żywotność o kolejne 50 lat. Wygląda na to, że LWB odpuszcza sporne złoża K-6-7, na których budowę kopalni planuje polsko-australijskie PDCo.

W piątek Bogdanka przedstawiła długofalową strategię dla wciąż jedynej w województwie kopalni węgla kamiennego. Z założeń dokumentu wynika, że firma planuje zwiększenie wydobycia węgla, wstrzymuje zwolnienia a nawet planuje delikatne zwiększenie zatrudnienia. W perspektywie 2025-2030 roku chce uruchomić nowy szyb w Ostrowie, dzięki któremu podwoi swoje zasoby węgla i przedłuży żywotność kopalni o kolejne 50 lat. Na inwestycję firma chce wyłożyć ok. 1,3 miliarda złotych.
– Jeszcze w tym roku wystąpimy o koncesję wydobywczą na ten obszar – mówił podczas piątkowej konferencji Krzysztof Szlaga, prezes LW Bogdanka.
To dobra wiadomość dla mieszkańców naszego regionu, bo chociaż w komunikacie spółki z konferencji pojawiło się lakoniczne zdanie (niektórzy mówią, że musiało, aby nie przyznawać się do porażki), że firma nie odpuszcza starań o złoża K-6-7, to jednak przekaz strategii jasno pokazuje kierunek rozwoju firmy. Wyraźnie nie powinien kolidować z planami polsko-australijskiego PDCo, która chce budować kopalnię w Kuliku właśnie na złożach K-6 -7.
Kwestię wniosku LWB o przyznanie koncesji wydobywczej na złoże K-6-7 rozstrzygnął Wojewódzki Sąd Administracyjny w marcu ubiegłego roku. Uznał skargę Bogdanki za bezpodstawną. Władze PDCo nie spodziewają się, by Naczelny Sąd Administracyjny, do którego apelowała Bogdanka, miał zmienić wyrok I instancji, bo sytuacja prawna jest bardzo klarowna. Zgodnie z przepisami polskiego prawa, pierwszeństwo do zagospodarowania złoża Lublin i wchodzącego w jego skład dawnego obszaru K-6-7 mają Australijczycy, którzy ponieśli znaczące wydatki na jego rozpoznanie.
Ale najważniejsze dla wszystkich jest to, że w Lubelskim Zagłębiu Węglowym jest miejsce dla kilku kopalni a PDCo nie zamierza konkurować z Bogdanką. Większość wydobywanego w kopalni w Kuliku wysokiej jakości węgla koksującego ma trafić na rynki Zachodniej Europy. A fedrowany węgiel w Bogdance będzie konsumowany w Polsce. Ze strategii LWB wynika, że docelowo aż 75 proc. produkcji spożytkuje macierzysta grupa Enea – właściciel Bogdanki i elektrowni w Kozienicach a niebawem także elektrowni w Połańcu. Istotne są także zaawansowane plany budowy przy kopalni bloków do zgazowywania węgla i nowej elektrowni gazowo-parowej, która także będzie potrzebowała paliwa. Obie firmy przez wiele lat mogą bezkolizyjnie funkcjonować po sąsiedzku. A dla mieszkańców województwa oznacza to tylko dodatkowe, stabilne i dobrze płatne miejsca pracy a także spore wpływy z podatków dla lokalnych samorządów i budżetu państwa. Bogumił Fura

Komentarze