Bomba w urzędzie

Wtorek (10 maja) Rządowe Centrum Bezpieczeństwa otrzymało emaila, że w urzędach wojewódzkich na terenie całego kraju ktoś podłożył chemiczny ładunek wybuchowy. Do akcji weszli policjanci.

 

Informację o podłożonym ładunku wybuchowym w jednym z pomieszczeń „Gmachu” dyżurny chełmskiej komendy otrzymał tuż po godz. 16. O tej porze w całym budynku została garstka urzędników, którzy akurat tego dnia musieli zostać po godzinach, pracownicy portierni i firmy sprzątającej. Łącznie około kilkunastu osób. Nie zapadła decyzja o ewakuacji. Policjanci w obecności prokuratora dyżurnego i pracowników ochrony sprawdzili wszystkie pomieszczenia. Przez około godzinę wszyscy czekali w napięciu przed budynkiem na placu Niepodległości.
Mundurowi nie znaleźli nigdzie ładunku, ale – jak się okazało – email z informacją o bombie chemicznej wpłynął do Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. Ktoś napisał, że ładunki wybuchowe są umieszczone na terenie wszystkich urzędów wojewódzkich, nie tylko w delegaturze w Chełmie. W Lublinie informacja została podana po godz. 15 – pojawiła się na monitorach pracowników i ogłoszono ją przez radiowęzeł. Wojewoda podjął decyzję o ewakuacji, a pracowników urzędu zwolniono wcześniej do domów.
Trwa ustalanie tożsamości sprawcy fałszywego alarmu. Grożą mu dwa lata więzienia. (pc)

Komentarze