Budowa rujnuje im drogę

Zezwolenie na dojazd na budowę wydał Zarząd Dróg i Mostów. Inwestor, Wikana, zadeklarował gotowość do naprawy ulicy i przywrócenia jej do stanu sprzed inwestycji. Mieszkańcy nie kryją jednak oburzenia wyglądem ulicy, do której dokładali ze swojej kieszeni.
Kasztelańska jest bowiem jedną z dróg powstałych w ramach komitetów społecznych [podobną procedurę ma dziś inicjatywa lokalna, przyp. red.]. – Wszystko było w porządku do momentu rozpoczęcia prac, kiedy na teren budowy ruszył ciężki sprzęt budowlany. Wszędzie kurz. Na domach, samochodach, suszącej się bieliźnie…
– Z firmy Wikana do tej pory nie było nikogo, kto wyczyściłby ulicę – mówi Janusz Weiss, mieszkaniec Kasztelańskiej. Przypomnijmy, że pierwsze inwestycje Wikana realizowała tu w latach 2009-2015. Wzdłuż ulic Kasztelańskiej, Bartniczej, Limbowej i Bogdanówka stanęło 13 budynków mieszkalnych. Obecny etap prac ma zakończyć się w czwartym kwartale tego roku. Docelowo będą tu 23 budynki o charakterze mieszkaniowym.
Dźwigi mogą jeździć?
– Ta droga nie ma zabezpieczeń tak jak autostrada. Wydaje mi się, że ten bardzo ciężki sprzęt nie powinien się tędy poruszać – mówi jedna z mieszkanek.
– Przy obliczaniu konstrukcji drogi nie jest brana masa pojazdu, ale jego nacisk. Na jedną oś nie może przekroczyć ośmiu ton. Wydaliśmy zezwolenie na przejazdy samochodów do 32 ton i nacisku na pojedynczą oś ośmiu ton – tłumaczył Adam Borowy, zastępca dyrektora Zarządu Dróg i Mostów, wskazując na przejeżdżający akurat w trakcie spotkania z mieszkańcami dźwig.
– Niech pan sobie wyobrazi drgania po przejechaniu dźwigu. Takie pojazdy jeżdżą tu co chwila – skarżyła się mieszkanka tutejszego osiedla.
Jeśli miasto wiedziało, że firma Wikana będzie przygotowywała drugą inwestycję, to dlaczego wydało pozwolenie na transport na drodze, która jest do tego nieprzygotowana? – pytali zebrani. Czy nie lepiej byłoby ją przygotować, a później puścić po niej samochody? Wystarczy się przejść ulicą – to nie są standardy, które odpowiadają oczekiwaniom i kwocie, którą za nią zapłaciliśmy – odpowiadali mieszkańcy.
– Po spotkaniu i otrzymaniu wniosków Zarząd wystosuje pismo do Wikany o natychmiastowe posprzątanie jezdni z zalegającego piasku i błota – zadeklarował dyrektor Adam Borowy.
Tu jednak pojawił się kolejny problem. – Przy czyszczeniu będzie kurzyło się jeszcze bardziej. Oni nie potrafią lub nie chcą tego zrobić – mówi jedna z mieszkanek.
– Zobowiążemy inwestora do wynajęcia profesjonalnej firmy, określimy im technologię i częstotliwość sprzątania – dodał Borowy.
Wyrównają w tym roku
Firma momentalne zareagowała na zgłoszone przez mieszkańców uwagi dotyczące stanu ulicy Kasztelańskiej. – Zdajemy sobie sprawę, że prace budowlane mogą być przyczyną pewnych niedogodności, jednak dokładamy wszelkich starań, aby zminimalizować je tak, by nie wpływały w istotny sposób na życie mieszkańców pobliskich osiedli. Na podstawie umowy, która została zawarta przez Grupę Kapitałową Wikana z urzędem miasta Lublin, ulica Kasztelańska zostanie przywrócona do pierwotnego stanu jeszcze w tym roku – przedstawiła stanowisko zarządu firmy Katarzyna Kołyga z Wikany.

Komentarze