Nie było mocnych na Dariusza Sarnackiego

Dariusz Sarnacki wygrał eliminacyjny turniej streetballowy Red Bull King of the Rock, rozgrywany na Podwalu. W pojedynku o pierwsze miejsce pokonał Przemka Słoniewskiego.
Oprócz finalistów do Warszawy na ogólnopolski finał pojadą także Michał Popielański i Mateusz Prażmo.
Do rywalizacji w turnieju w Lublinie przystąpiło 46 koszykarzy. Faza eliminacyjna rozgrywana była systemem pucharowym. Składała się z 5-minutowych spotkań.
Bez problemów do wielkiego finału awansował Dariusz Sarnacki, który przez turniej przeszedł jak burza, wygrywając wszystko co się dało i to ze znaczącą przewagą. Finałowe starcie okazało się dla zwycięzcy lubelskiego przystanku nieco trudniejsze, ponieważ Przemek Słoniewski długo nie dawał za wygraną. Ostatecznie Sarnacki wygrał jednak 17:10.
W meczu o 3. miejsce Michał Popielański pokonał po zaciętej walce Mateusza Prażmo 11:9.
– Początek zróżnicowany, bo pojawiło się wielu chłopców, którzy kochają koszykówkę, ale widać, że to samouki. Było też kilku graczy, którzy już coś osiągnęli w koszykówce. Nawet gracze ligowi próbowali swoich sił. Myślę, że finał w Lublinie był najlepszym do tej pory – tak podsumował trzeci przystanek dyrektor sportowy i były reprezentant Polski w koszykówce, Jacek Łączyński.
Nagrodą dla zwycięzcy polskiej edycji zawodów jest wyjazd na światowy finał Red Bull King of the Rock w Stambule w Turcji.
Najlepsza czwórka z lubelskiego przystanku zapewniła sobie awans do ogólnopolskiego finału w Warszawie. Dodatkowo trzej najlepsi zawodnicy lubelskiego przystanku dostali nagrody w postaci bonów o wartości 350 złotych, 250 złotych i 150 złotych do wydania w internetowym Sklepie Koszykarza – www.sklepkoszykarza.pl, oraz nagrody rzeczowe od New Era i Sure Shot. BAS

O Red Bull King of the Rock

Historia zawodów Red Bull King of the Rock sięga 2010 roku. Wtedy to po raz pierwszy odbyły się one w historycznym więzieniu Alcatraz, zwanym także The Rock. Wzięło w nich udział 64 najlepszych ulicznych koszykarzy ze Stanów Zjednoczonych. W kolejnych latach zawody rozgrywane były w coraz większej ilości krajów. Brali w nich udział najlepsi zawodnicy z całego świata. W ubiegłym roku tytuł globalnego króla po raz drugi zdobył Turek, Kivanc Dinler.

Komentarze