Były okazje, gole nie padły

ChKS: Kozaczyński (85 Kijańczuk) – Mazurek, Krzyżak (65 Poczwardowski), Sękowski, Kwiatkowski, Fornal (65 Kobiałka), Jankowski, Wójcik, Pritulak, Tomalski, Figiel.
Chełmianka pojechała do Przemyśla bez stresu. Ostatnie cztery mecze, w których zespół trenera Artura Bożyka zdobył tylko dwa punkty, zaważyły, że w przyszłym roku zagra on nie w trzeciej lidze, a w czwartej. Mimo to, zawodnicy zapewnili, że w każdym meczu będą grać o pełną pulę i nikomu nie zamierzają ułatwiać zadania. W dużo lepszej sytuacji przed meczem była Polonia, która miała na koncie 46 punktów i jest bliska pozostania w III lidze.
Pierwsza połowa z obu stron nie była zbyt ciekawa. Zarówno jedni jak i drudzy grali głównie w środku pola, rzadko stwarzając zagrożenie pod bramką przeciwnika. Polonia mogła w 4 min. wyjść na prowadzenie, ale piłka po strzale jednego z zawodników gospodarzy trafiła w słupek. Dogodną okazję wypracowali sobie też chełmianie. W 31 min. po dobrej akcji Marcina Figla i zagraniu w pole karne do Huberta Tomalskiego, znajdujący się w dobrej formie pomocnik Chełmianki z kilku metrów uderzył prosto w bramkarza Polonii.
Zdecydowanie ciekawsza była druga połowa spotkania. Pierwsze minuty należały do Chełmianki. Dwie dobre okazje w 48 i 50 min. zmarnowali Figiel oraz Tomalski. Z kolei w 60 min. Aleksiej Pritulak w swoim stylu przymierzył z rzutu wolnego, jednak piłka zamiast do siatki trafiła w słupek. Gospodarze próbowali zagrażać bramce Jacka Kozaczyńskiego głównie po stałych fragmentach gry, ale golkiper Chełmianki rozgrywał niezłe spotkanie i nie dał się zaskoczyć. Niestety, w 85 min. przy wybiciu piłki doznał urazu nogi i musiał opuścić boisko. Jego miejsce w bramce zajął Łukasz Kijańczuk, który kilka minut po wejściu na plac gry popisał się bardzo dobrą interwencją. Jeden z piłkarzy Polonii zainicjował rajd przez pół boiska i znalazł się w sytuacji sam na sam z Kijańczukiem. Bramkarz Chełmianki nie dał się jednak pokonać. Goście do końca walczyli o zwycięskiego gola. Piłkę meczową w doliczonym czasie gry miał Figiel, lecz ta po jego uderzeniu poszybowała nad poprzeczką.
W sobotę 14 maja o 17.30 Chełmianka w 30. kolejce zagra u siebie z Sokołem Sieniawa. (red)

Komentarze