Cenna lekcja

Paweł Zdun (w środku) pozuje do zdjęcia z Elijahem Everillem, najlepszym zawodnikiem Pucharu Świata oraz trenerem Piotrem Bernatem

Seria niezwykle udanych startów Pawła Zduna, reprezentanta LKSW Dan ze Świdnika, w obecnym sezonie w zagranicznych imprezach najwyższej rangi została podtrzymana! Po mistrzostwach Europy i Austrian Classics podopieczny trenera Piotra Bernata stanął na podium rozegranego w Budapeszcie Pucharu Świata w kickboxingu – Hungarian World Cup, zdobywając brązowy medal w kategorii light-contact juniorów do 63 kg!
Podobnie jak w dwóch poprzednich wymienionych imprezach nie do przejścia dla Pawła okazał się Anglik Elijah Everill, który w Budapeszcie, startując w trzech formułach walki – pointfighting, light-contact i kick-light – wywalczył trzy złote medale – mówi Piotr Bernat, trener Dana.
W starciu o wejście na podium Paweł Zdun spotkał się z Mołdawianinem Sergheiem Goritą. Rywal, startujący także w formułach z low kickiem, już na początku pojedynku sfaulował naszego reprezentanta, trafiając go w nogę, dokładnie w to miejsce, w którym Paweł doznał urazu tydzień temu na mistrzostwach Polski. Na szczęście zabiegi świetnej ekipy medycznej dały szybki skutek.
Walka potoczyła się pod dyktando naszego zawodnika, który niemiłosiernie wręcz obił Mołdawianina, kończąc pojedynek precyzyjnym ciosem na tułów, który na dłuższą chwilę odebrał rywalowi dech. W półfinale czekało go trzecie już w tym sezonie starcie z Anglikiem Elijahem Everillem, co ciekawe – startującym w barwach włoskiej ekipy Light Revolution Top Ten Team. Mimo dużej ambicji Pawła kolejny pojedynek zakończył się ponownie wygraną znakomitego technicznie i taktycznie, dysponującemu świetnymi warunkami fizycznymi (ponad 180 cm wzrostu) Brytyjczyka. – Bardzo cenne były jednak poczynione podczas tej walki obserwacje, które postaramy się wykorzystać w przygotowywaniu taktyki na kolejne starcie – być może już na wrześniowych mistrzostwach świata juniorów w Dublinie, o ile nasz zawodnik zostanie na nie powołany – dodaje trener Bernat.
Naszej pozostałej dwójce reprezentantów startujących w Budapeszcie: Mateuszowi Budzie i Zuzannie Wesołowskiej, nie udało się wejść na podium mimo ambitnej postawy, zdobyli jednak nowe doświadczenia w walkach z czołowymi zawodnikami z Włoch, Grecji i Węgier.
– Dla Mateusza i Zuzi występy na turniejach klasy A to ciągle nauka. Szkoda trochę, że „Szybki” musiał toczyć w kategorii – 57 kg pierwszą walkę całego turnieju. Do pokonania włoskiego reprezentanta Giacomo Lenziniego zabrakło naprawdę niewiele – przegrał w stosunku 8:9. Lenzini dotarł później do półfinału, gdzie uległ utytułowanemu Węgrowi Rolandowi Veresovi. Również w kat. – 63 kg rywal Mateusza, znany nam Węgier Norbert Varga, ostatecznie wywalczył brąz. Także Zuzia Wesołowska dzielnie stawiała czoła doświadczonym rywalkom: w kat. – 60 kg późniejszej srebrnej medalistce Matilde Crepaldi z Włoch, a w – 55 kg – Greczynce Akrivi Galanomati. Ważne, że oboje walczyli bez kompleksów, ambitnie – zabrakło nieco doświadczenia w turniejach najwyższej światowej rangi – kończy Piotr Bernat.

Komentarze