Chciał utopić córeczkę?

Dramatyczne sceny rozegrały się 17 kwietnia nieopodal ulicy Drewnianej w Lublinie. To w tej okolicy mieszka z matką Hubert G. Mężczyzna niedawno został młodym tatusiem. Dziecko urodziła jego 16-letnia dziewczyna. Przyjście na świat maleństwa zamiast jeszcze bardziej umocnić więź między młodymi rodzicami, coraz częściej było powodem złości i wzajemnych pretensji.
Tego dnia para znów się pokłóciła. Mimo to mama postanowiła przyjść do domu chłopaka, aby z nim porozmawiać. Chciała też poprosić jego matkę, aby na chwilę zajęła się wnuczką. Rozmowa młodych ludzie wcale nie była spokojna. Chłopak miał pretensje o znajomych dziewczyny. Twierdził, że mają na nią zły wpływ. W końcu wpadł w tak wielki szał, że przestał zupełnie nad sobą panować. Nieoczekiwanie postanowił zemścić się na nastolatce, wyrządzając krzywdę ich córeczce.
Porwał dwutygodniowe maleństwo z wózka i pobiegł nad rzekę. Według relacji śledczych groził, że nikt więcej nie zobaczy już dziecka, a jego zachowanie wskazywało, że naprawdę jest do tego zdolny. Trzymał noworodka tak, jakby miał go za chwile wypuścić do wody. Na szczęście matka agresywnego młodzieńca zapobiegła tragedii. Zaczęła go błagać, by nic złego nie robił maleństwu. Jej płacz i prośby, po kilkunastu minutach w końcu uspokoiły syna, który oddał dziecko babci.
Chwilę po tym na miejsce przyjechała policja i karetka. Ocalona dziewczynka trafiła do szpitala, okazało się, że ma zapalenie płuc.
Młodym ojcem zajęli się śledczy. Prokuratura postawiła mu bardzo poważne zarzuty. Będzie odpowiadał za usiłowanie zabójstwa, za co grozi dożywocie. Mężczyzna został aresztowany. LL

Komentarze

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułZbrodnia w pustostanie
Następny artykułNiebezpieczny schemat