Chełmianie ubożeją

Nieznacznie, ale jednak, wzrosła liczba mieszkańców Chełma korzystających z pomocy MOPR. W ubiegłym roku pomoc społeczną otrzymało aż 8009 osób. To blisko 12% wszystkich mieszkańców miasta.

 

Z przedstawionego przez Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie w Chełmie raportu wynika, że w 2015 r. tylko z samych świadczeń pomocy społecznej skorzystało ogółem 2238 rodzin (łącznie objętych pomocą było 5321 osób). Ponad 21% pozostających pod kuratelą chełmskiego MOPR to osoby bezradne w sprawach opiekuńczo-wychowawczych i prowadzenia gospodarstwa domowego – żyjące zwykle w rodzinach wielodzietnych i niepełnych (485 rodzin). Fakt, że liczba tych ostatnich w mieście wciąż wzrasta, najdobitniej widać właśnie w statystykach ośrodka pomocy. W ub. r. ze świadczeń skorzystało 405 rodzin niepełnych, podczas gdy jeszcze w 2014 r. – 349. Natomiast rodzin wielodzietnych z trojgiem i więcej dzieci – 146.
– W ciągu roku wydaliśmy 1100 decyzji o obiadach dla dzieci. Kiedyś zdarzały się sytuacje, że rodzice rezygnowali z takiej formy wsparcia, ale teraz robią to sporadycznie. To dlatego, że darmowe obiady są takie same, jak te, za które płacą rodzice wszystkich dzieci korzystających ze szkolnych stołówek. Wydawane są też o tej samej porze – wyjaśnia Irena Dziurawiec, kierownik działu świadczeń pomocy środowiskowej w chełmskim MOPR. Dzięki temu nie ma mowy o napiętnowaniu uboższych dzieci i wytykaniu ich przez kolegów z klasy.
O pomoc proszą także długotrwale chorzy, a przez to pozbawieni możliwości zarobkowania, rodziny borykające się z alkoholizmem jednego ze swoich członków (ponad 4% wszystkich potrzebujących) oraz problemem przemocy (30 rodzin). Razem z tymi, którzy skorzystały w 2015 r. z jakiejkolwiek formy wsparcia oferowanej przez MOPR, to aż ponad 8 tys. osób.
Jak mówi kierownik działu świadczeń, nierzadko do ośrodka przychodzą kolejne pokolenia – ze świadczeń korzystali dziadkowie, rodzice, a teraz do kasy MOPR po pieniądze udają się dzieci i wnuki. Mimo wszystko zapewnia, że nie można jeszcze mówić o znacznym „zubożeniu” chełmian: – Nastąpił wzrost kryterium dochodowego, a co za tym idzie osób uprawnionych do przyznania świadczeń. Owszem, ludzie mogą czuć się skrępowani, ale nie do tego stopnia, żeby nie skorzystać z pomocy, która im przysługuje – dodaje Dziurawiec. (pc)

Komentarze