W Chełmie brakuje akademika

W Chełmie studiuje około 3000 osób. Większość to przyjezdni. Mają problem z zakwaterowaniem, bo w Chełmie nie ma akademika.

W Wyższej Szkole Stosunków Międzynarodowych i Komunikacji Społecznej w Chełmie studiuje około 640 osób. Jedna trzecia z nich to przyjezdni, m.in. z Ukrainy, Uzbekistanu. Tylko kilkunastu z nich mieszka w chełmskich hotelach czy bursach. Pozostali wynajmują stancje.
– Problem z zakwaterowaniem jest głównie w pierwszych miesiącach roku akademickiego – mówi Michał Gołoś, rektor WSSMiKS w Chełmie. – Studenci radzą sobie we własnym zakresie. Większość wybiera kwatery prywatne. Studenci pomagają sobie nawzajem, przyjmują do swoich pokojów kolegów i taka postawa jest godna pochwały. Uważam, że sensowne byłoby utworzenie międzyuczelnianego akademika. Miasto, wzorem innych samorządów w kraju, mogłoby się o to pokusić. Są w Chełmie obiekty, które nadawałyby się na akademik. W okresie wakacyjnym mógłby zostać wykorzystany jako letnie kwatery.
W Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Chełmie studiuje ponad dwa tysiące studentów. Aż 80 proc. z nich to przyjezdni, którzy potrzebują zakwaterowania w Chełmie. Kierunki techniczne, w tym pilotaż, ściągają żaków z różnych stron kraju oraz z zagranicy. Ostatnio odnotowano 90-procentowy wzrost liczby studentów z zagranicy w stosunku do lat ubiegłych. Brak akademika jest główną bolączką uczelni. Dla wielu studentów bariera opłat za stancje powyżej 300-350 zł jest nie do pokonania.
– Chcemy stworzyć studentom możliwość taniego zakwaterowania, a budowa akademika jest naszym priorytetem – mówi Arkadiusz Tofil, rektor PWSZ w Chełmie. – Zainteresowani podjęciem studiów na naszej uczelni zawsze pytają, czy dysponujemy akademikiem. To jedno z pierwszych ich pytań. Szacujemy, że nasza uczelnia miałaby przynajmniej dwustu studentów więcej, gdyby nie olbrzymie problemy ze znalezieniem zakwaterowania, z którymi borykają się młodzi ludzie.
W ratuszu wyjaśniają, że urządzenie akademika nie leży w ich gestii.
– Miasto nie może budować i prowadzić akademików, a także nie dysponuje żadnymi wolnymi budynkami mieszkalnymi – mówi Agata Fisz, prezydent Chełma. – Nasze zasoby to na przykład mieszkania komunalne i socjalne. Do tego w Chełmie, podobnie jak w całej Polsce, ich liczba jest niewystarczająca. Ale najważniejsze jest to, że samorząd nie prowadzi działalności komercyjnej związanej z prowadzeniem akademików. Nie pozwalają na to przepisy. To zadanie uczelni lub prywatnych podmiotów. Mimo wszystko staramy się pomagać jak tylko można. Przekazaliśmy chełmskiej PWSZ tereny budowlane przy ulicy Batorego i zmieniliśmy plan zagospodarowania. Miejmy nadzieję, że uczelnia wywiąże się z obietnicy i wybuduje akademiki.
Rektor PWSZ zapewnia, że uczestniczy w kolejnych spotkaniach w ministerstwie i robi, co w jego mocy, aby zdobyć pieniądze na budowę domu studenckiego. (mo)

Komentarze

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułSłodki smak sukcesu
Następny artykułWyleją asfalt