Czarny punkt Poręby

Blokersi terroryzują mieszkańców bloków przy ul. Turkusowej i Bursztynowej. Piją, wrzeszczą, dewastują i grożą upominającym ich ludziom. Arkadiusz Szczepański, emeryt policyjny, dziś bardzo aktywny radny dzielnicy Czuby Południowe, proponuje żeby wyznaczyć tam czarny punkt, na wzór czarnych punktów na drogach, przypominających o miejscach szczególnie niebezpiecznych.


Każdy z lokalnych komisariatów ma swoje dzielnicowe czarne punkty. W tym przypadku mowa jednak o problemie, który nasila się nieprzerwanie od kilku lat. „Nowy Tydzień” dowiedział się o nim od Arkadiusza Szczepańskiego, który od pięciu lat prowadzi ankiety dotyczące poczucia bezpieczeństwa mieszkańców Lublina. Przepytał już kilkadziesiąt tysięcy osób. Po badaniu na Porębie ponad pięć lat temu problemy z osiedlowym wandalizmem nie zmalały, a wręcz nasiliły się.
– Przy Turkusowej kumulacja tych zdarzeń trwa od jakiś trzech lat. Bloki są ustawione w kształcie litery U, a więc pijackie krzyki potęgują się jak w studni. Prześwity w blokach dają możliwość szybkiej ucieczki chuliganom. Nie ma oświetlenia. Wandale czują się bezkarni, wyzywają mieszkańców. Reakcje służb są spóźnione, mieszkańcy nie widzą nocnych patroli pieszych, o co wnosili w ankietach – mówi Arkadiusz Szczepański.
„Wielokrotnie zgłaszaliśmy telefonicznie tego typu przypadki na Policję, jednak radiowóz przyjeżdżał dopiero po dłuższym okresie, kiedy zakłócający spokój zdążyli uciec. Dlatego, wzorem innych osiedli, prosimy o zamontowanie monitoringu w prześwitach między naszymi blokami. Kamery działają prewencyjnie, pomagają w ustaleniu sprawców. Z rozeznania w innych spółdzielniach wynika, iż montaż takich urządzeń nie wpłynął na podniesienie czynszu, a znacznie poprawiło się bezpieczeństwo. Prosimy o pozytywne rozpatrzenie naszej prośby” – piszą mieszkańcy bloku przy Turkusowej 1, do Jerzego Karcińskiego, kierownika administracji osiedla Poręba.

Los mieszkańców w rękach… mieszkańców?

– Monitoring ulokowany w jednym z prześwitów ułatwiłby nam na pewno życie. Wcześniej życie ułatwiłyby też częstsze patrole, zwłaszcza wieczorową porą – przekonuje pan Bogdan, mieszkaniec osiedla. Na marginesie dodaje, że sprawy nie byłoby w ogóle, gdyby zdecydowano się na zabudowanie prześwitów. – A tak mamy, co mamy, niestety i walczymy o ukrócenie tego wandalizmu – dodaje.
Pytamy o sprawę w administracji osiedla ale tam króluje „wewnętrzny regulamin”. – Takie są procedury. Wszelkich informacji decyzyjnych udzieli zarząd spółdzielni – słyszymy w rozmowie z Jerzym Karcińskim, który kieruje nas do zarządu spółdzielni. A w zarządzie dowiedzieliśmy się, że mieszkańców… odsyła się do regulaminu spółdzielni.
– W Spółdzielni Mieszkaniowej „Czuby” obowiązuje regulamin monitoringu, który określa zasady funkcjonowania kamer na terenie nieruchomości spółdzielni. Jeżeli mieszkańcy, po zapoznaniu się z przesłanymi przez administrację osiedla informacjami, dotyczącymi m.in. montażu oraz kosztów eksploatacji, wyrażą wolę zainstalowania monitoringu i spełnią formalne zapisy regulaminu, spółdzielnia przystąpi do jego realizacji – odpowiada Bożena Zielińska, zastępca prezesa zarządu ds. eksploatacji SM „Czuby”.
Mieszkańcy dodają, że służby na zgłoszenie pojawiają się o wiele za późno. – Piesze patrole widzimy tu raczej za dnia, brakuje ich wieczorami, gdy zaczyna się to piekło – mówi pani Elżbieta, mieszkanka osiedla i dodaje: – Bez konkretnych działań sytuacja sama się nie zmieni. Nie mówimy o ludziach ambitnych, ale takim którym w głowie tylko osiedle, piwo. Dlaczego ta grupka paraliżuje wszystkich mieszkańców bloku? – zastanawia się nasza rozmówczyni.
– Tyle słyszy się o pobiciach, również w Lublinie. W centrum kamery pomagają ująć sprawcę – dodają mieszkańcy ulicy Turkusowej.

Policja patroluje, monitoring popiera

Policjanci z VII Komisariatu przy ul. Wyżynnej potwierdzili, że pisma mieszkańców do nich dotarły, ale w sprawie ewentualnych decyzji odesłali nas do Komendy Wojewódzkiej Policji.
– Cały teren miasta objęty jest służbą patrolową. Zalecamy zgłaszanie problemów do policjantów dzielnicowych, również wskazywanie punktów poprzez Krajową Mapę Zagrożeń. W kwestii monitoringu, KWP pozytywnie opiniuje inicjatywę mieszkańców ulicy Turkusowej – mówi Renata Laszczka-Rusek, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.
BARTŁOMIEJ CHUDY

Komentarze