Debatowali dla debaty

Nie kierunek, ale raczej tempo przemian zachodzących na Lubelszczyźnie dzielą regionalny sejmik. Do takiego wniosku, mimo wyniku głosowania (19 głosów „za” koalicji do 13 głosów „przeciw” PiS-u), można było dojść, słuchając debaty absolutoryjnej na jego ostatnim posiedzeniu.
– Można było pozyskiwać więcej, wydawać mniej, zarządzać mądrzej – powtarzali radni opozycji, generalnie jednak nie przedstawiając żadnej alternatywnej wizji rozwoju województwa. Spór dotyczył więc tego, czy sprawy w województwie idą dobrze, czy… bardzo dobrze. Skoro jednak tak, to w sumie nie bardzo było o co się spierać…
W polityce jednak przecież, nawet lokalnej, „cel jest niczym, a ruch wszystkim”, zatem debata toczyła się zgodnym i monotonnym rytmem. Marszałek Sławomir Sosnowski tłumaczył fakt zwolnienia inwestycyjnego w regionie zakończeniem wielkich budów, w tym zwłaszcza Centrum Spotkania Kultur i mostu w Kamieniu.

Z kolei PiS powtarzało o wleczeniu się Lubelszczyzny w ogonie – przy utrzymywaniu tempa opóźnień np. w bieżącej perspektywie finansowania z UE. Niemal wspólnie pochylano się też nad takimi problemami, jak zadłużenie budżetu, czy straty szpitali wojewódzkich. Oczywiście bez żadnych wniosków na przyszłość. – W przyszłości już tak dobrego budżetu nasze województwo mieć nie będzie! – prorokował marszałek Sosnowski. Obustronny brak wizji w debacie absolutoryjnej tylko potwierdził, że zapewne spostrzeżenie to okaże się słuszne…TAK

Komentarze