Dogadają się?

Starostwo powiatowe w Świdniku od początku swojego istnienia miało swoją siedzibę w miejskim budynku przy ul. Niepodległości 13. Trudno uwierzyć, że teraz będzie musiało się stąd wyprowadzić

Mieszkańcy Świdnika zastanawiają się, czy powiat rzeczywiście wyprowadzi się ze swojej dotychczasowej siedziby. Urząd miasta pod koniec kwietnia przesłał starostwu powiatowemu wypowiedzenie umowy najmu lokali biurowych, bo nie zaakceptowało ono nowych stawek opłat za czynsz. Jeśli nic się nie zmieni, do końca lipca starostwo będzie musiało opuścić budynek przy Niepodległości 13.
Już pisaliśmy o tym, że powiat nie przystał na nową stawkę opłat za czynsz, która ma wynosić 14 zł za mkw. (dotychczas było to 5 zł). Oznaczałoby to, że musiałby płacić za wynajem nie 5430 zł, jak do tej pory, a 15 190 zł. Zgodnie z wypowiedzeniem powiat ma 3 miesiące na wyprowadzenie się budynku przy Niepodległości 13, czyli do końca lipca.
– Jak dotąd powiat nie podjął z nami rozmów i trochę to niepokojące – przyznaje Ewa Jankowska, sekretarz miasta. – Uważam, że zaproponowana przez nas stawka jest preferencyjna. Widziałam ostatnio wycenę profesjonalnego rzeczoznawcy, który cenę za wynajem metra kwadratowego w Świdniku określił na kwotę 42 zł, więc nasza propozycja jest naprawdę niższa od średniej stawki rynkowej. Nie chcemy zarabiać na starostwie, ale przede wszystkim musimy chronić interesy miasta. Nasza działalność przecież też podlega kontroli.
Miasto zapewnia, że zależy mu, aby starostwo powiatowe miało swoją siedzibę w Świdniku i jest otwarte na rozmowy.
– Jesteśmy gotowi na poważne rozmowy i czekamy na ruch starostwa. Wypowiedzenie w każdym momencie można cofnąć. Nie mamy zamiaru tego budynku sprzedawać czy wynajmować go komuś innemu, jak niektórzy sugerują. Kiedy wysłaliśmy pismo z propozycją podwyżki, starostwo miało 7 dni na ustosunkowanie się do niego i tak daliśmy zarządowi powiatu dużo więcej czasu – dodaje Jankowska.
W mieście mówi się, że powiat celowo nie podejmuje rozmów z miastem, bo wypowiedzenie umowy ma być pretekstem do przenosin w inne miejsce, nawet poza granice Świdnika.
Starosta Dariusz Kołodziejczyk zapewnia jednak, że zamierza dogadać się z magistratem, choć nie ukrywa, że podwyżka czynszu w trakcie roku budżetowego jest nie do przyjęcia.
– Zamierzamy wystosować do urzędu miasta pismo w tej sprawie. Biorąc pod uwagę dobro mieszkańców, powinniśmy dojść do porozumienia – uważa starosta. (w)

Komentarze