Dwie różne połowy

HETMAN ŻÓŁKIEWKA – ORLĘTA ŁUKÓW 2:2 (2:0)
1:0 – Kufrejski (6), 2:0 – Wankiewicz (37), 2:1 – Matuszewski (47 karny), 2:2 – Żubert (60).
HETMAN: Ścibak – Wankiewicz, Świderski, Widz, Skrzypczyński, Małek (68 Krupski), Piskor, Bielak (83 Rycerz), Wójcik (76 Świetlicki), Grzegórski, Kufrejski (55 Al Swaiti).
Pierwsza połowa w wykonaniu podopiecznych Zbigniewa Wójcika była bardzo dobra. Hetman szybko strzelił gola, a gdy w 37 min. po indywidualnej akcji, 50-metrowym rajdzie z piłkę Wankiewicz podwyższył na 2:0, wydawało się, że gospodarze odniosą zwycięstwo. Tymczasem na początku drugich 45-minut Orlęta wykorzystały jedenastkę i wróciły do meczu. Goście zaatakowali, co przyniosło im drugiego gola. W końcówce meczu jedni i drudzy grali o zwycięstwo, jednak żadnemu z zespołów nie udało się już zdobyć gola. – Orlęta tych sytuacji może miały ciut więcej, ale piłka meczowa była po naszej stronie. W 89 min. Rafał Al-Swaiti miał wyborną okazję, ale zamiast do siatki trafił w obrońcę. Powiem szczerze, to była duża sztuka, żeby w tej sytuacji kopnąć piłkę w przeciwnika – opowiada trener Zbigniew Wójcik. Przed Hetmanem wyjazd do Dorohuska na mecz z Granicą.(red)

Komentarze