Gdzie dwóch się bije…

Marcin Sasal (z lewej), trener Motoru, po meczu z KSZO przyznał, że jego zespołowi, by wygrać, zabrakło trochę skuteczności i... szczęścia. Szkoleniowiec drużyny z Lublina sobotnie spotkanie oglądał z trybun. To efekt kary za krytykowanie decyzji sędziego w poprzedniej potyczce z Avia Świdnik

Nie udało się piłkarzom trzecioligowego Motoru Lublin wygrać po raz dwunasty z rzędu. Rewelacyjnie spisujących się wiosną podopiecznych trenera Marcina Sasala na zwycięskim szlaku zatrzymał KSZO 1929. Rozegrane w sobotę w Ostrowcu Świętokrzyskim, spotkanie zespołów walczących o awans zakończyło się remisem 2:2. Podział punktów najbardziej ucieszył… Garbarnię Kraków, która zniwelowała straty do prowadzących w tabeli motorowców zaledwie do punktu.

Gdy po niespełna kwadransie Motor wygrywał 2:0 po golu Tomasza Tymosiaka (w 9. minucie strzelił z dystansu w okienko) oraz samobójczym trafieniu Kamila Sołtykiewicza, wydawało się że nikt i nic nie powstrzyma zwycięskiej serii. Lublinianie wciąż atakowali i mogli zdobyć kolejne bramki. Niestety, choć znakomitych okazji nie brakowało (mieli je m.in. Michał Paluch i Marcin Michota), do siatki rywali więcej razy już nie trafili. Zabrakło skuteczności, a także odrobiny szczęścia.
Na domiar złego to gospodarze potrafili znaleźć drogę do bramki motorowców i jeszcze przed przerwą wyrównali.
W kolejnym meczu Motor zagra w sobotę o godz. 16:30 na Arenie Lublin z Karpatami Krosno.MAG

KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski – Motor Lublin

2:2 (2:2)
KSZO: Wierzgacz – Stachurski, Łatkowski, Sołtykiewicz, Cheba (7 Łokieć), Tylec (86 Gil), Mężyk, Czajkowski, Mianowany (63 Dobkowski), Persona, Jamróz (66 Grunt).
Motor: Socha – Michota, Tadrowski (46 Cholerzyński), Gieraga, Słotwiński, Kaczmarek, Tymosiak, Kamiński, Oziemczuk (75 Myśliwiecki), Majkowski (66 Stachyra), Paluch.
Bramki: 0:1 Tymosiak 9, 0:2 Sołtykiewicz 14 samobójcza, 1:2 Jamróz 35, 2:2 Tylec 42. Żółte kartki: Mężyk, Mianowany, Grunt, Stachurski – Tadrowski, Michota. Sędziował: Grzegorz Jabłoński z Krakowa. Widzów: 3600 (w tym 690 z Lublina).

Komentarze