Dziecięce świętowanie

Najmłodsi i trochę starsi mieli w tym tygodniu mnóstwo możliwości, żeby świętować Dzień Dziecka. Dorośli zaprosili ich na zabawy z włóczką i na spotkanie ze służbami mundurowymi. Z kolei licealiści pokazywali swoim młodszym kolegom, jak można się świetnie bawić bez komórki i komputera.
W minioną środę w całej Polsce mniejsi i starsi obchodzili Dzień Dziecka. Atrakcji nie zabrakło również w Świdniku. We wszystkich szkołach i przedszkolach środa upłynęła pod znakiem zabawy. O Dniu Dziecka pamiętali również przedstawiciele innych miejskich instytucji. Niespodziankę swoim młodszym kolegom sprawili również licealiści z II LO.
Drzewa w sweterkach
Świętowanie rozpoczęło się już w poniedziałek. Na akcję „Bombardowanie włóczką” zaprosili: Spółdzielczy Dom Kultury, Miejski Ośrodek Kultury, Miejskie Centrum Usług Socjalnych i RSTK. Wspólna zabawa została zaplanowana w muszli koncertowej przy MCUS. Akcję rozpoczął występ grupy tanecznej „Motyle”, działającej przy świdnickim PSOUU.
Efektem wspólnej zabawy z przedszkolakami były kolorowe „ubrania” z włóczki, w które zostały przystrojone pnie drzew. W ramach akcji na scenie wystąpił również zespół „Ambarass” z SDK.
Z okazji zbliżającego się Dnia Dziecka życzenia odebrali również najmłodsi. Chwilę później maluchy przebiły wielki balon, z którego wyleciało mnóstwo mniejszych. Wesołej zabawie nie było końca. Na koniec na przedszkolaków czekał również słodki poczęstunek.
Na sygnale
W Dniu Dziecka mnóstwo atrakcji czekało również na maluchy z Przedszkola nr 7 w Świdniku. Tradycyjnie przedstawiciele placówki zapraszają w tym dniu do siebie przedstawicieli służb mundurowych.
– Będziemy mieć radiowóz, sprzęt strażacki, przyjedzie nawet karetka – mówiła Ewa Marchlewska, dyrektor Przedszkola nr 7.
Jak było widać w minioną środę, przedstawiciele służb mundurowych zrobili na dzieciach ogromne wrażenie. Najmłodsi mieli okazję zajrzeć do samochodów strażackich i policyjnych, przymierzyć hełmy i policyjne czapki. Mogli również dowiedzieć się, na czym polega praca strażaka, policjanta czy ratownika medycznego.
W co się bawić… bez prądu?
W minioną środę mnóstwo działo się również na pl. Konstytucji 3 maja za sprawą uczniów z II LO w Świdniku. Licealiści postanowili pokazać swoim młodszym kolegom, że można świetnie się bawić, nie używając przy tym komórek, internetu i komputera. Uczniowie zaprosili dzieci na „Dzień zabaw podwórkowych” i zaprezentowali gry, w które kiedyś przez długie godziny zajmowały ich rodziców.
Na pl. Konstytucji można więc było poskakać przez gumy, zagrać w klasy lub w państwa – miasta, komórki do wynajęcia, w kapsle, fruczkę, szczura, podwórkowe bierki, czy pobawić się w „Baba Jaga patrzy. Dla najmłodszych nazwy zabaw, jak sami przyznawali, brzmiały dosyć dziwnie, ale z ogromną przyjemnością włączali się do gry.
– Świetna sprawa – chwalił pomysł licealistów Jarosław Głowiński ze Świdnika. – Wreszcie mojemu pięcioletniemu synowi mogę pokazać, jak się gra w kapsle czy w państwa – miasta. Byłoby super, gdyby dzieci zaczęły odchodzić od komputerów i właśnie w takie gry bawić się na podwórkach. (kal)

Komentarze

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułIch marzenia
Następny artykułJak nie dać się pożarom