Frassati w kryzysie?

SPARTA REJOWIEC FABRYCZNY – FRASSATI FAJSŁAWICE 3:1 (2:0)
1:0 – K. Rutkowski (7 wolny), 2:0 – Kiejda (16), 2:1 – Adamiak (48), 3:1 – K. Rutkowski (77 wolny).
SPARTA: Bralewski – A. Rutkowski, Terlecki, M. Sawicki (70 Kister), Lewczuk (78 Kwiatosz), Bodys, K. Rutkowski (83 P. Kwiatkowski), Krystjańczuk, Kiejda, S. Kwiatkowski, Barabasz. Trener – Bartosz Bodys.
FRASSATI: Czajka – M. Baran, Trała, Stacharski, Jedut, J. Olech, Robak, P. Przebirowski (50 Lipa), Adamiak, S. Baran (75 Kasperek), Skorek. Trener – Daniel Krakiewicz.
Czerwona kartka: Kwiatkowski (S) w 36 min. za dwie żółte. Sędziowali: Skiba oraz Prończuk i Domański.
Coś złego dzieje się z Frassati. Zespół z Fajsławic, rewelacja tego sezonu (do niedawna mający nawet szansę na to, by zakończyć ligę na drugim miejscu) przegrał swój trzeci mecz z rzędu. Po 0:4 ze Startem Krasnystaw, 0:3 z Unią Białopole, w ostatnią sobotę podopieczni Daniela Krakiewicza ulegli Sparcie, choć od 36 min. grali w przewadze, bo z boiska za drugą żółtą kartkę wyleciał Kwiatkowski. Bohaterem meczu był Kamil Rutkowski, który dwa razy pokonał Czajkę strzałami z rzutów wolnych. – Zagraliśmy dobre spotkanie i trzy punkty bardzo nas cieszą. Frassati zaskoczyło nas in minus. Rywale owszem próbowali konstruować akcje, zwłaszcza po czerwonej kartce dla Kwiatkowskiego, ale jedyne co robili, to wrzucali piłki w nasze pole karne i liczyli na strzały głową. Na szczęście mądrze się broniliśmy – mówi Bartosz Bodys, grający trener gospodarzy. Godny uwagi jest też drugi gol dla Sparty. Kiejda i Barabarz kompletnie zaskoczyli obrońców Frassati wymieniając ze sobą kilka podań i ostatecznie ten pierwszy pokonał bramkarza gości. – Udało się nam też oddać kilka strzałów z dystansu, ale nieskutecznych. Uważam, że wygraliśmy w pełni zasłużenie – podsumowuje Bodys. Frassati przełamania złej passy poszuka za tydzień w starciu z rozpędzoną i coraz lepszą Unią Rejowiec.
 (kg)

Komentarze