Gejowskie porno zemstą ucznia?

Skandal przed szkolną rekrutacją. W internecie pojawił się pornograficzny portal z adresem niemal identycznym jak adres jednej z chełmskich szkół ponadgimnazjalnych. Zamiast oferty placówki czy planu lekcji wszyscy mogli zobaczyć seks w wykonaniu dwóch mężczyzn. Policja umyła ręce, a porno strona trafiła pod lupę prokuratury.

 

Na pracowników szkoły ta wiadomość, tuż przed rekrutacją uczniów, spadła jak grom z jasnego nieba. Ponad miesiąc temu, przypadkowo, dyrekcja odkryła stronę internetową o nazwie bardzo podobnej do tej prowadzonej przez chełmską placówkę oświatową. Zresztą na portal było bardzo łatwo trafić – jedyną różnicą między prawdziwym adresem internetowym szkoły a nazwą portalu oszustów była kropka pomiędzy ciągiem wyrazów. Tyle że wchodząc na faktyczny portal chełmskiej szkoły, można zapoznać się z jej ofertą, przejrzeć harmonogram zajęć czy aktualności z wydarzeń. Za to wchodząc na tę drugą, internautę powita wielki ekran z wgranym filmem pornograficznym. Na dodatek bez możliwości wyłączenia pornofilmu.
Dyrekcja i pracownicy zaczęli podejrzewać, że jest to sprawka konkurencji, aby pogrążyć szkołę w czasie starań o nabór nowych uczniów. Ich informatycy szybko przeprowadzili prywatne śledztwo. Okazało się, że polską domenę internetową zakupił ktoś ze Stanów Zjednoczonych, a dokładniej z Teksasu. Wszyscy automatycznie przenieśli oskarżenia w kierunku jednego z absolwentów chełmskiej szkoły. – Może ta pornostrona to zemsta jednego z byłych uczniów, który ma do nas żal – mówi dyrektor placówki.
Jakby nie patrzeć, podpieranie się nazwą szkoły do promowania w sieci gejowskiego porno to nie tylko zwykła kradzież, ale i zniesławienie renomowanej placówki. Dyrekcja złożyła w komendzie policji doniesienie o popełnieniu przestępstwa. Liczyli, że uda się ustalić właściciela i doprowadzić do zamknięcia serwisu. Ale porno to najwyraźniej zbyt błaha sprawa dla policjantów, bo ci szybko umorzyli sprawę. Szkoła odwołała się od decyzji komendy i pornoportal trafił pod lupę chełmskiej prokuratury. Ta zaskarżyła postanowienie o umorzeniu śledztwa przez policjantów i – ze względu na szkodliwość czynu – wystosowała wniosek do sądu o zablokowanie strony. Gejowskie porno zniknęło z sieci. (pc)

Komentarze