Gruntowy Świdnik

Wiejska

Choć Świdnik jako jedna z nielicznych gmin w województwie może pochwalić się co roku nadwyżką budżetową, to w mieście połowa wszystkich ulic wciąż jest gruntowa i wcale nie chodzi o drogi na peryferiach miasta, ale położone nieopodal centrum. Jaśminowa, Wiejska, Gospodarcza, Magnoliowa, Drewniana, Rejkowizna, Topolowa… – lista ulic czekających na asfalt jest długa.


– Centrum naszego miasta jest dość zadbane: są równe chodniki, względnie równe ulice i ogólnie wygodnie się tu poruszać. Niestety nie można powiedzieć tego o innych częściach Świdnika. Olbrzymi kwartał miasta, znajdujący się przecież w pobliżu centrum, w promieniu nie większym niż 2 km od niego, nie ma dróg asfaltowych, tylko gruntowe – stwierdził jeden z mieszkańców Świdnika. – Władze miasta powinny świecić oczami, że mając nadwyżkę budżetową, mamy aż tyle kilometrów gruntowych dróg. Jeżdżę często po innych miastach w naszym województwie i nigdzie nie spotykałem aż tylu szutrówek. Proszę przejechać się u nas ulicami położonymi na południe od ulicy Klonowej – Wiejską, Jaśminową, Magnoliową, Solidarności, Gospodarczą, czy Rejkowizna. To wstyd.
O budowę miejskich dróg od lat upominają się mieszkańcy. Dopominają się o to, choć najwyraźniej niezbyt stanowczo, również miejscy radni. Jak przyznają, interpelują w tej sprawie podczas sesji, komisji, a także na piśmie i ubolewają nad tym, że ich wnioski nie zawsze są uwzględniane.
– Jak tylko zostałem radnym, złożyłem interpelację dotyczącą budowy ulic Gospodarczej, Drewnianej i Rejkowizny. Dostałem odpowiedź, że zostaną ujęte w przyszłym planie i w miarę możliwości będą robione. Walczyłem też o to, aby Gospodarcza i Rejkowizna zostały zapisane jako drogi strategiczne, czyli te najbardziej istotne z punktu widzenia mieszkańców. W budżecie zostały zapewnione środki na opracowanie dokumentacji – mówi radny Jerzy Irsak.
Zdaniem radnego rejon ulic Drewnianej i Rejkowizny to obszar z wielkim potencjałem rozwojowym. To świetne miejsce nie tylko dla inwestorów, którzy mogliby tu zlokalizować swoje firmy czy magazyny. Terenem, przy odpowiednich działaniach miasta, mogliby się również zainteresować deweloperzy. Jak mówi, miasto powinno wybudować te ulice nawet, gdyby wiązałoby się to z koniecznością zaciągnięcia kredytu.
– Nie wiem, dlaczego miasto nie idzie w tym kierunku. Pamiętajmy o tym, że deweloper nie wejdzie „w pole”. Potrzeba minimum infrastruktury. Mogłyby tam powstać bloki, a bloki to ludzie, a ludzie to przecież olbrzymi potencjał. Na wszystko potrzeba pieniędzy i w razie potrzeby miasto powinno posiłkować się kredytami. Od tego są banki. Póki są unijne środki, powinniśmy jak najwięcej inwestować. Od wielu lat prowadzę firmę i gdyby nie kredyty, dziś nie byłbym w tym miejscu, gdzie jestem, albo wcale nie prowadziłbym działalności. Zainwestowanie nawet ze środków kredytowych w Rejkowiznę czy Solidarności uważałbym za dobre posunięcie – komentuje radny.
Skargi na słabą infrastrukturę w południowej części miasta docierają także do radnej Edyty Lipniowieckiej.
– Jest na przykład ulica Kasperka, która w części jest drogą gruntową. Mieszkańcy chodzili w tej sprawie do urzędu, ja również składałam interpelacje. Próbowałam też zgłosić tę inwestycję do pierwszej edycji budżetu obywatelskiego, ale okazało się, że jest ona za droga. W zeszłym roku zgłosiłam dokończenie tej ulicy do budżetu na 2017 r., ale nie było zgody większości rady. To jedyny fragment w tamtej części Świdnika, nie licząc Gospodarczej, który nie jest zrobiony. Mam nadzieję, i będę o to walczyła, że zostanie to wprowadzone do budżetu na nadchodzący rok. Cały czas czekamy też na ulicę Gospodarczą – mówi radna.
Urzędnicy przekonują, że rozumieją racje mieszkańców, ale budżet nie jest z gumy i trzeba wybierać, co musi być zrobione najpierw, a co może poczekać.
– Ulice takie jak Jaśminowa, Topolowa, Magnoliowa i Bażantowa są niewielkimi uliczkami dojazdowymi do pojedynczych posesji. W harmonogramie ulic zaplanowanych do budowy ustępują miejsca priorytetowym inwestycjom planowanym na najbliższe lata, czyli ulicom Kusocińskiego, Solidarności czy Gospodarczej. Co więcej, na działkach usytuowanych przy tych uliczkach wciąż trwają budowy nowych domów, co dodatkowo narażałoby ich nawierzchnię na degradację przez ciężki sprzęt budowlany – wyjaśnia Karol Łukasik z Urzędu Miasta Świdnik.
Ratusz tłumaczy, że podjął działania zmierzające do utwardzenia ulicy Wiejskiej, ale mieszkańcy sami zrezygnowali z jej budowy.
– Na wniosek mieszkańców budowa Wiejskiej została wstrzymana ze względu na zbyt szeroki zakres rzeczowy zadania, a tym samym zbyt dużą, zdaniem mieszkańców, powierzchnię działek prywatnych, które zostałyby przeznaczone pod tę budowę. W związku z tym zakres ten zostanie zmniejszony i dostosowany do wniosków mieszkańców, a zadanie zrealizowane w przyszłości. W przypadku ulicy Gospodarczej trwa kompletowanie dokumentacji formalno-prawnej, niezbędnej do złożenia wniosku o wszczęcie procedury Zezwolenia na Realizację Inwestycji Drogowej. Sporządzono już kompletną dokumentację techniczną ul. Solidarności, został również złożony wniosek o wydanie ZRID-u. Aktualnie czekamy na jego rozpatrzenie i ewentualne poprawki – mówi Michał Piotrowicz, zastępca burmistrza. (w)

Świdnik daleko w tyle

Miasto Świdnik ma 67,45 dróg publicznych, w tym 43,45 km dróg publicznych utwardzonych oraz 24 km dróg gminnych nieutwardzonych (w tym 16,84 to drogi publiczne nieutwardzone). Dla porównania: UM Kraśnik ma w swoim zarządzie ok. 59,5 km dróg, z tego 10,40 km to drogi gruntowe. W nieco większych Puławach drogi miejskie mają łączną długość 75,65 km. Drogi gruntowe stanowią liczą „tylko” 9 km.

Komentarze