W Hańsku o pomocy rolnikom

(13 maja) Zofia Fulman, kierownik Zespołu Doradztwa Rolniczego we Włodawie, przedstawiła podczas ostatniej sesji Rady Gminy w Hańsku ofertę dla rolników. Wśród wielu pytań do niej skierowanych były te dotyczące kosztów. – Dlaczego jest tak drogo i czasem z błędami? – pytał jeden z radnych.

 

– Mamy nie tylko wykwalikowanych fachowców, ale również i stałe dyżury, specjalnie dla rolników przygotowane – mówiła kierownik. – W każdej gminie powiatu nasz przedstawiciel dyżuruje jeden dzień w tygodniu i pomaga rolnikom. Wiele czynności wykonujemy bezpłatnie, a te płatne mają konkurencyjne ceny.
ZDR kieruje m.in. na kursy insemizacyjne i kombajnisty, pomaga sporządzać liczne wnioski oraz informuje o aktualnych możliwość pozyskiwania środków na działalność rolniczą. Szczególny nacisk kładzie na szkolenia i kursy wszelkiego rodzaju. Wśród płatnych czynności są zwłaszcza te dotyczące wniosków na PROW.
Niektórzy radni w Hańsku mieli jednak uwagi do pracy włodawskich doradców.
– Specjalista zrobił mi wniosek za 190 zł, a agencja odrzuciła ten wniosek. Machnąłem ręką i się nie odwoływałem – mówił jeden z nich.
Na te zarzuty odpowiedziała Z. Fulman. – Każdy nasz pracownik odpowiada imiennie za swoją pracę i każdego możemy rozliczyć z jego pracy. Jesteśmy jako firma ubezpieczeni i ponosimy odpowiedzialność za ewentualne błędy naszych pracowników. Cennik natomiast jest nam narzucony przez urząd marszałkowski.
Inny radny rzekł: – Nie bardzo widzę priorytety ODR-ów i za mało tej pomocy widzę dla rolników. Mam złe doświadczenia.
– Nie zawsze jesteśmy w stanie pomóc. Czasem bywa tak, że rolnicy sami piszą wnioski lub też posiłkują się firmami komercyjnymi. My jednak – jako zespół – mamy największe doświadczenie w tej branży i tym samym robimy to najlepiej. Często jest bowiem tak, że sam rolnik czasem nie wie, że trzeba coś poprawiać we wniosku, bo robi to za niego nasz pracownik. Natomiast przy doradztwie prywatnym to rolnik jest zawiadamiany i w związku z tym traci czas i się może denerwować – ripostowała Z. Fulman. (pk)

Komentarze