Hyundai i10 1,25 87 KM

Od kilku już lat mówi się o tym, ze Hyundai goni niemiecką i japońską konkurencję. Moim zdaniem, w przypadku modelu i10, ten cel został osiągnięty. Powiem więcej, Koreańczycy stworzyli jedno z najlepszych aut segmentu A. Nowy i10 jest nie tylko ładny – ma wiele innych zalet, od fantastycznego zawieszenia, przez dynamiczny silnik, po dopracowane, dojrzałe wnętrze.

Nadwozie i wnętrze

Najmniejszy model ze stajni Hyundaia przeszedł ostatnio kurację odmładzającą, czy tzw. facelifting. Trzeba przyznać, że odświeżenie bardzo mu pomogło. Tak bardzo, że według mnie i10 jest obecnie jednym z najładniejszych, jeśli nie najładniejszym, małym samochodem miejskim dostępnym na naszym rynku. Patrząc na niego z profilu trudno oprzeć się wrażeniu, że auto bardzo przypomina kroplę wody. Mocno opadająca maska, trochę łagodniej przednia szyba i dach, który w okolicach głowy kierowcy osiąga największa wysokość, by delikatnie zniżać się ku tyłowi sprawia, że skojarzenie z kroplą jest jeszcze większe. Ta kraina łagodności kończy się, gdy staniemy z małym Hyundaiem twarzą w twarz. Z tej perspektywy i10 wygląda bardzo agresywnie. To zasługa potężnego zderzaka, który jest nie tylko zdecydowanie wysunięty, ale przede wszystkim jego kształtu. A ten jest FAN-TAS-TYCZ-NY. Wyprofilowana dolna część, wielkie wloty po bokach i ogromna, ziejąca czernią atrapa chłodnicy w kształcie odwróconego trapezu, w którego wyższych wierzchołkach umieszczono okrągłe światła LED-owe prezentują się świetnie.
Bardzo dobrze wygląda też wnętrze i10. Pierwszą rzeczą, która przyciąga uwagę jest dwukolorowa deska. Zabieg to stary i znany od lat, ale wciąż skutecznie ożywia szare plastiki. Świetnie wygląda duża, mięsista kierownica, przez którą kierowca ma widok na tradycyjną tarczę prędkościomierza, której towarzyszą: mniejszy obrotomierz po lewej i wskaźniki poziomu paliwa oraz temperatury po prawej. Deska rozdzielcza jest bardzo schludna i czytelna. Przyciski do obsługi systemu audio, czy klimatyzacji są duże, wygodne i znajdują się w zasięgu ręki kierowcy. Hyundaiem względnie wygodnie podróżować mogą cztery osoby, choć te z tyłu mogą narzekać na brak miejsca na nogi. Ale nie oszukujmy się, to problem wszystkich samochodów z tego segmentu. Bardzo ważną kwestią, gdy chodzi o małe auta jest pojemność ich bagażnika. I na tym polu i10 jest jednym z liderów – może pochwalić się przestrzenią bagażową wynoszącą 252 l, czyli odrobinę więcej niż np. Volkswagen up!

Silnik i skrzynia biegów

Testowy Hyundai i10 wyposażony był w benzynowy motor o pojemności 1,25 l, którego moc wynosi 87 KM. To, oraz 120 Nm momentu obrotowego sprawia, że auto jeździ całkiem żwawo – przyspieszenie do 100 km/h trwa nieco ponad 12 s, a prędkość maksymalna to 175 km/h. Przeniesienie napędu realizowane jest za pomocą manualnej, 5-stopniowej skrzyni. Biegi wchodzą bardzo precyzyjnie, z charakterystycznym kliknięciem wskakują na swoje miejsce. Dwa pierwsze przełożenia są długie, więc spod świateł i10 z tym silnikiem w tyle pozostawia niejedno mocniejsze auto. Spalanie w cyklu mieszanym oscyluje w okolicach 5,5 l bezołowiówki.

Zawieszenie i komfort jazdy

Układ zawieszenia jest największym atutem i10. Układ oparty na kolumnach McPhersona z przodu i belce skrętnej z tyłu kapitalnie radzi sobie z amortyzowaniem wszelkich nierówności na drodze. Co ciekawe, mimo charakterystyki wyraźnie nastawionej na komfort, mały Hyundai świetnie się prowadzi. Jest bardzo neutralny, nie wykazuje tendencji do podsterowności, ani do nadmiernych przechyłów. Moim zdaniem jest to najbardziej komfortowe auto tego segmentu i jednocześnie jedno z najlepiej jeżdżących. To pokazuje, że kompromis pomiędzy bezpieczeństwem, a wygodą jest możliwy do osiągnięcia, i to bez widocznej straty dla jednego z tych aspektów.

Wyposażenie i cena

Najtańszy Hyundai i10 kosztuje 33300 zł. Wersja testowa, z mocniejszym silnikiem i topowo wyposażona to wydatek przynajmniej 39100 zł. Na liście wyposażenia testowego auta znalazły się m.in. klimatzyacja, wielofunkcyjna, skórzana kierownica, obręcze ze stopów lekkich, tempomat, czy wejścia AUX i USB.

Zdaniem potencjalnego klienta

Małgorzata Dulska – dyrektor Centrum Nauki i Biznesu ŻAK w Chełmie: – Hyundai i10 to bardzo przyjemne auto. Choć na co dzień jeżdżę dużo większymi samochodami, to jestem bardzo zaskoczona ilością miejsca, jaką dysponuje kabina tego auta. Na słowa uznania zasługuje też bardzo czytelna deska – przyciski są duże i dobrze opisane. Ale zdecydowanie najlepsze jest to, że Hyundai prowadzi się tak, jak dużo większy samochód. Nigdy bym się tego nie spodziewała sądząc po jego gabarytach.

Komentarze

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułPotrójny sukces Kia
Następny artykułSport szkolny