Iluminacja na Witosa

Zazwyczaj mieszkańcy narzekają na słabo oświetlone ulice. Gdzie ciemno, tam niebezpiecznie, łatwo o wypadek czy potrącenie pieszego. Zupełnie inaczej jest jednak z ul. Wincentego Witosa, znajdującą się na peryferiach Krasnegostawu, graniczącą z miejscowością Rudka. – Szczerze mówiąc przeżyłem szok, gdy dojechałem do tabliczki z napisem „Krasnystaw” – opowiada nam mieszkaniec województwa podkarpackiego, który skontaktował się z redakcją. – Jeżdżę po całej Polsce, ale tak oświetlone ulice to widziałem jedynie w centrach dużych miast. Aż się zatrzymałem i zrobiłem zdjęcie. Natężenie lamp ulicznych w tym miejscu naprawdę mnie dziwi, w sumie w okolicy nie widać za wiele domów, ani spacerujących tłumów – dodaje. Mężczyzna zastanawia się, ile miasto wydaje na prąd, by oświetlić tylko tę jedną drogę. – Połowa tych lamp by wystarczyła, może lepiej gdzie indziej je postawić – sugeruje. Co ciekawe telefon od kierowcy zbiegł się z sygnałami o wciąż powtarzających się wyłączeniach oświetlenia w innych częściach Krasnegostawu. Ostatnio ciemno było np. na osiedlu Rońsko. Wszystko przez problemy z wymianą ulicznego oświetlenia. (kg)

Komentarze