czwartek, 28 listopada 2013 08:58

Kuksańce u prokuratora

Napisane przez  bf
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Nastoletni wychowankowie domu dziecka pobili upośledzonego kolegę. Dyrekcja o wydarzeniu powiadomiła policję i prokuraturę. Ta rozsądzi, na ile poważne były kuksańce. Napastnicy oczywiście się wypierają.

Incydent miał miejsce w Domu Dziecka w Dubience. Trzej chłopcy weszli wieczorem do pokoju upośledzonego 16-latka. Mieli go szturchać, popychać i uderzać m.in. po ramionach. Jeden z napastników ma 17 lat i od dawna sprawia problemy wychowawcze. To m.in. ze względu na tego chłopaka dyrekcja zdecydowała się powiadomić o incydencie prokuraturę.
- Gdy otrzymałem notatkę od wychowawcy o incydencie, powiadomiliśmy najpierw policję - mówi Piotr Łobocki, dyrektor Domu Dziecka w Dubience. - Chociaż poszkodowany nastolatek nie ma widocznych obrażeń, nie był bity po twarzy i nie polała się krew, to na wszelki wypadek zgłosiliśmy zajście do prokuratury. Niech prokurator oceni, czy jest sens wszczynania w tej sprawie postępowania.
Sprawa wyszła na jaw, gdy upośledzony chłopak poskarżył się, że został pobity. Potem wskazał sprawców. Główny napastnik, który sprawi kłopoty wychowawcze, prawdopodobnie trafi do młodzieżowego ośrodka wychowawczego.
Napastnicy wypierają się bójki. Twierdzą, że do żadnego incydentu nie doszło.

 

Zostaw Komentarz

Redakcja Nowego Tygodnia nie odpowiada za treść komentarzy napisanych przez użytkowników.