Jedenastka za Ćwirem

(30 czerwca) Tylko Joanna Rzepecka i Marianna Błaszczuk były przeciwne udzieleniu absolutorium Dariuszowi Ćwirowi, wójtowi gminy Sawin. Od głosu wstrzymał się Wacław Bejda, a pozostali radni zagłosowali na tak. Sesja w Sawinie nie była jednak spokojna.

Na godzinę przed rozpoczęciem sesji Rady Gminy Sawin miało odbyć się połączone posiedzenie wszystkich komisji, zwołane przez Mariannę Błaszczuk, która kieruje pracami komisji budżetowej i jest też wiceprzewodniczącą rady gminy. Obrady nie doszły do skutku, bo nie przyszli na nie radni opozycji. – Nie było quorum, więc komisja nie mogła się odbyć. Opozycja ma przewagę w radzie – mówi Tadeusz Starzyniec, radny z Bukowej Wielkiej.
Nieobecność radnych opozycji na komisji dała pozostałym rajcom i wójtowi Dariuszowi Ćwirowi wiele do myślenia. Czwartek 30 czerwca był ostatnim dniem, by rada mogła udzielić wójtowi absolutorium za wykonanie budżetu na 2015 rok.
Słychać było też opinie, że radni mogli nie przyjść, bo i tak nie dostaliby dodatkowych diet za posiedzenie. Zgodnie z przepisami, jeśli komisja i sesja odbywają się tego samego dnia, radnym przysługuje tylko jedna dieta. Co innego, gdyby obrady zaplanowano na różne dni. Wtedy dostaliby podwójne wynagrodzenie.

Ostatecznie na sesję przyszło siedmiu radnych kojarzonych z poprzednim wójtem gminy – Andrzejem Mazurem. Zabrakło jedynie Bogusława Pawluka z Łukówka. Obrady, co w Sawinie stało się już tradycją, nie były spokojne.
– Wiceprzewodnicząca Błaszczuk szukała dziury w całym, by zdyskredytować wójta Ćwira przy obecnych na sesji sołtysach i mieszkańcach, ale to jej się nie udało – relacjonuje jeden z uczestników posiedzenia. – Narzekała, że z wójtem nie da się współpracować. Skoro uważa, że tak jest, niech odda mandat, bo mieszkańcy mają inne zdanie.
Dla gminy Sawin ubiegły rok, mimo bardzo trudnej sytuacji finansowej, zakończył się pomyślnie. – Nie było deficytu, na koniec grudnia nie mieliśmy też zobowiązań wymagalnych – podkreśla Dariusz Ćwir.
W głosowaniu nad udzieleniem absolutorium jedenastu radnych było za, Wacław Bejda wstrzymał się od głosu, natomiast przewodnicząca rady Joanna Rzepecka i jej zastępczyni Marianna Błaszczuk były przeciwne. – Cieszy fakt, że coraz liczniejsze grono radnych zaczyna rozumieć sytuację w gminie i zmienia swoje nastawienie do wójta. Tylko współpracą, a nie ciągłymi kłótniami, możemy coś dobrego zrobić dla naszej gminy. Mam nadzieję, że inni też dojdą do takiego wniosku – twierdzi radny Starzyniec. (ptr)

Komentarze