Kasztanowy przetarg

Urzędnicy wystawili na sprzedaż drewno kasztanowców z tzw. „alei kasztanowej” w Dębinie, będącej pod nadzorem konserwatora zabytków. Drzew jednak nie wycięto, lecz powaliła je wichura.

Wzdłuż „alei kasztanowej” w Dębinie rośnie blisko sto starych kasztanowców. Drzewa są pod nadzorem konserwatora zabytków. Aleja to droga gruntowa o długości około 800 m. Urzędnicy gminy Leśniowice niedawno planowali tam budowę dywanika asfaltowego. Nie wszystkim się to spodobało. Radna Monika Mazur na ostatniej sesji Rady Gminy Leśniowice wyraziła dezaprobatę wobec planów „wyasfaltowania alei kasztanowej”. Ostatnio na stronie internetowej Urzędu Gminy Leśniowice pojawiło się ogłoszenie o sprzedaży drewna kasztanowca pochodzącego z alei w Dębinie. Niektórzy mieszkańcy błędnie wywnioskowali z tego, że stare kasztanowce wycięto.
– Burza wyłamała dwa kasztanowce – tłumaczy Wiesław Radzięciak, wójt gminy Leśniowice. – Musimy, oczywiście za zgodą konserwatora zabytków, uprzątnąć kasztanowce. Stąd ogłoszenie o sprzedaży drewna.
Wójt Radzięciak wyjaśnia też, że gmina zamierzała starać się o dotację na budowę drogi wzdłuż „alei kasztanowej”. Okazało się jednak, że projekt nie spełniałby wymogów formalnych i plany budowy drogi odłożono. Wójt Radzięciak zapewnia jednak, że konserwator zabytków wyraża zgodę na tego typu przedsięwzięcie i gdy tylko pojawi się szansa na dofinansowanie, urzędnicy będą chcieli z niej skorzystać.
Chętnych na zakup drewna kasztanowca nie było, co zapewne wynika z tego, że jego wartość użytkowa lub opałowa jest niewielka. Gmina jednak przedłużyła ogłoszenie o sprzedaży. Zainteresowani kupnem drewna mogą składać oferty do 20 lipca br. (mo)

Komentarze