Kolektor blokuje Krępiecką

Przedstawiciele ratusza właśnie ogłosili przetarg na kolejny fragment kolektora odprowadzającego deszczówkę. Tym razem inwestycja obejmie odcinek w ul. Kusocińskiego. Mieszkańcy czekają również na budowę jego fragmentu na ul. Krępieckiej, bo bez tego nie można wykonać remontu już mocno zniszczonej nawierzchni drogi. Problem jednak w tym, że przedstawiciele ratusza nie są w stanie powiedzieć, kiedy ten odcinek kolektora powstanie.
W Świdniku od kilku lat trwa budowa kolektora wód deszczowych. O inwestycję zabiegali mieszkańcy głównie południowej części miasta, regularnie zalewani po większych ulewach. Koszt budowy całej sieci odprowadzającej deszczówkę, łącznie ze zbiornikiem retencyjnym, został wyliczony na kilkanaście milionów złotych. Dlatego przedstawiciele ratusza zdecydowali się wykonywać tę inwestycję etapami. W tym roku również w planach jest wykonanie jednego z odcinków kolektora. W budżecie na ten cel zostało zarezerwowane 1,3 mln zł. Na początku maja urzędnicy ogłosili przetarg na wykonanie robót. Z dokumentacji wynika, że w tym roku ma powstać 140 metrów kolektora na ul. Kusocińskiego i mają być zbudowane dwie komory. Ratusz czeka na oferty do 23 maja. Wykonawca na zakończenie wszystkich prac będzie miał czas do 27 października.
Coraz więcej mieszkańców skarży się z jednak na stan nawierzchni ul. Krępieckiej. Okazuje się, że jej przebudowa jest związana właśnie z dalszymi pracami nad kolektorem wód deszczowych.
– Jezdnia na rondzie przy Kauflandzie jest już tak zniszczona, że łata się łaty – mówi Tomasz Kozłowski ze Świdnika. – oczywiście na niewiele się to zdaje, bo za chwilę wychodzą dziury w innych miejscach.
Zdaniem mieszkańców najważniejsze jest jednak nie doraźne łatanie dziur, ale kompleksowy remont. Przedstawiciele powiatu tłumaczą, że na razie muszą się z nim wstrzymać. – Cały czas czekamy, aż miasto wybuduje odcinek kolektora deszczowego, który ma przebiegać pod ul. Krępiecką, bez tego nie możemy ruszyć z remontem – mówił Jakub Osina, członek zarządu powiatu.
Okazuje się jednak, że wcale nie jest łatwo odpowiedzieć na pytanie, kiedy akurat ta część kolektora zostanie wybudowana.
– Nie wiem, kiedy uda się nam pozyskać pieniądze na ten odcinek – przyznaje Andrzej Radek, zastępca burmistrza Świdnika. – Gdybyśmy dostali na ten cel środki z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska, to wówczas moglibyśmy dokończyć całą inwestycję. Na dzisiaj jednak nie wiemy, czy je otrzymamy.
Bez zewnętrznego dofinansowania dokończenie budowy kanalizacji deszczowej zostanie rozłożone na kilka lat.
– Mamy do wybudowania jeszcze kilka fragmentów kolektora. W tym roku chcemy zrobić jeden odcinek. W przyszłym – kolejny. Zastanowimy się również, którą nitkę wybrać – tłumaczy Andrzej Radek.
Fragment na ul. Krępieckiej to końcowa część kolektora, która ma prowadzić do przedoczyszczalni i zbiornika retencyjnego. Przedstawiciele miejskich władz przyznają, że to najbardziej kosztowny odcinek całej sieci. (kal)

Komentarze