Koniec kadencji prezesa Kota

Na kolejną kadencję prezes Krzysztof Kot, kierujący spółką od 9 lat, raczej nie ma co liczyć. – Tu nie ma mowy o żadnym ewentualnym odwołaniu, lecz tylko o normalnym wygaszeniu mandatu członka spółki w związku z zatwierdzeniem sprawozdania finansowego za ostatni pełny rok obrotowy – wyjaśnia prawnik.
Na nowego prezesa szykowany jest Hubert Ratkiewicz – obecny dyrektor Zakładu Zagospodarowania Odpadów we Włodawie. Z posadą może w najbliższym czasie pożegnać się także Waldemar Robak – dyrektor ds. technicznych. Pod znakiem zapytania stoi również dalsze wiceprezesowanie Edwarda Łągwy.
Prawdopodobne nieprzedłużenie K. Kotowi prezesowania na następną 3-letnią kadencję wynika przede wszystkim z jego zaangażowania politycznego. Zarówno w wyborach w 2010 r., jak i 4 lata później startował do samorządu z listy partyjnej PO. Podobnie po linii partyjnej pracę w MPGK znalazł kilka lat temu W. Robak (również PO). Reprezentujący SLD burmistrz Wiesław Muszyński i tak wykazał się dużą wstrzemięźliwością, nie dokonując wymiany szefa miejski spółki przez półtora roku od wygrania wyborów. Trzeba jednak przyznać prezesowi Kotowi, że przez cały czas przemawiały za nim dobre wyniki finansowe MPGK (choć nie brakuje głosów, że wynikają one z nadmiernego drenowania kieszeni mieszkańców w opłatach za wodę i ścieki).
Najbliższe walne zdecyduje nie tylko o składzie nowego zarządu, ale również o podziale wypracowanego przez MPGK w 2015 roku kilkusettysięcznego zysku. Prawdopodobnie jako dywidenda trafi on w całości do kasy właściciela, czyli miasta i zostanie przeznaczony na remont muszli koncertowej.

Komentarze