Kontrowersje przy ścieżkach

W Radomiu ścieżek rowerowych z kostki brukowej nie buduje się od 2007 roku. W Lublinie od 2011 roku drogi dla jednośladów powstają tylko z asfaltu. Od zeszłego roku takie same wytyczne obowiązują w Toruniu, a już od wielu lat również w Trójmieście. Przedstawiciele środowisk rowerowych tłumaczą, że przykłady „przechodzenia” samorządów z kostki na asfalt można mnożyć. W minionym roku pierwsza droga dla rowerów z tego materiału powstała również w Świdniku, wzdłuż al. Lotników Polskich. Przedstawiciele powiatu tłumaczyli wówczas, że na dobre rozstają się z kostką brukową przy kolejnych inwestycjach tego typu.


Pożegnania z kostką na ścieżkach dla rowerów nie zapowiada za to miasto Świdnik. Urzędnicy z ratusza ogłosili przetargi na wykonanie projektów trzech ulic: Wiejskiej, Rejkowizna i Sosnowej. Przewidziane są przy nich również ścieżki rowerowe, ale wszystkie z kostki brukowej.
– Naszym zdaniem jest to wyraźne działanie przeciwko świdnickim cyklistom. Od kilku lat trwa dyskusja na temat zmiany nawierzchni budowanych dróg na nowocześniejszą – mówi Klaudia Waryszak-Lubaś ze Stowarzyszenia Świdnik Miasto dla Rowerów. – Domagamy się budowy dróg rowerowych o dwuwarstwowej nawierzchni asfaltowej na podbudowie o grubości 12 cm. Lata doświadczeń w innych miastach pozwalają stwierdzić, iż to jedyne rozwiązanie, które zapewnia komfort użytkowania dróg rowerowych oraz ich trwałość.
Cykliści spotkali się już w tej sprawie z przedstawicielami urzędu miasta.
– Złożyliśmy swoje uwagi do przygotowywanych projektów nowych ulic i czekamy teraz na ustosunkowanie się do nich urzędników – mówi Klaudia Waryszak-Lubaś.
Przedstawiciele urzędu potwierdzają swoje plany dotyczące nawierzchni dróg dla cyklistów, ale tłumaczą, że w tej sprawie trwają jeszcze rozmowy z rowerzystami.
– W dokumentach przetargowych znalazł się zapis dotyczący materiału, z jakiego ma być wykonana nawierzchnia ścieżek rowerowych – mówi Aleksandra Dyjak, rzecznik prasowy świdnickiego magistratu. – Dotychczas wszystkie ścieżki gminne robione były właśnie tym sposobem. Jest to praktyczniejsze zwłaszcza tam, gdzie znajdują się wjazdy na posesji, ponieważ w razie jakichkolwiek uszkodzeń kostkę można bez trudu zdjąć. Oczywiście istnieje możliwość zmiany ustaleń dotyczących nawierzchni i w tej sprawie trwają konsultacje z rowerzystami.
Przedstawiciele stowarzyszenia dodają, że ich uwagi nie dotyczą samej nawierzchni ścieżek.
– Uważamy również, że nie przy wszystkich planowanych ulicach oddzielne drogi dla rowerów są potrzebne. Przy ul. Sosnowej wystarczy spowolnić ruch, ograniczając prędkość i montując progi przyjazne dla rowerzystów. Z kolei przy ul. Wiejskiej budowa oddzielnej drogi ma sens tylko wówczas, jeśli ulica zostanie połączona z ul. Kusocińskiego – tłumaczy Klaudia Waryszak-Lubaś.
W przypadku ul. Rejkowizna rowerzyści proponują dwa warianty. Jeden zakłada wykonanie oddzielnej drogi dla rowerów, a drugi wyznaczenie pasów dla jednośladów na ulicy.

Komentarze