Korolowska i Tysiąclecia proszą o remont

Ulice Korolowska i Tysiąclecia we Włodawie najprawdopodobniej doczekają się remontu. Na najbliższej sesji rady miejskiej podjęta zostanie uchwała o zarezerwowaniu ponad 600 tys. zł na wkład własny na 2017 r. Drugie tyle dołożyć ma powiat, bo to są drogi powiatowe, zaś ponad 1,2 mln zł budżet państwa. Samorządy chcą bowiem remontować te ulice w ramach tzw. schetynówek. Jak zapewnia starosta włodawski Andrzej Romańczuk pieniądze są prawie pewne na przyszły rok. Zatem jeszcze się nie cieszmy, ale trzymajmy kciuki.

 

Remont tych ulic i brak współpracy samorządu miejskiego i powiatowego za poprzedniej i początku tej kadencji obrósł legendą. Zawsze chodziło o pieniądze. W tej sprawie były dziesiątki interpelacji na sesjach rady miejskiej i rady powiatu. A ulice te, jak były w fatalnym stanie, tak są.

Teraz ma się to jednak zmienić. Już w ubiegłym roku było blisko realizacji tych planów. Miastu jednak zabrakło pieniędzy. Złożenie projektu do schetynówek musiało być wstrzymane. Teraz jednak Włodawa uzbierała pieniądze i na przyszły rok ma mieć zabezpieczoną kwotę ponad 600 tys. zł. – To jest nasza, razem z powiatem, sztandarowa inwestycja na najbliższe lata. Te ulice po prostu już dłużej czekać nie mogą – mówi Wiesław Muszyński, burmistrza miasta. – To są strategiczne ulice i z puntu widzenia wizerunku i potrzeb mieszańców mają kolosalne znaczenie. Do tej pory nie mieliliśmy pieniędzy, jednak na przyszły rok na pewno je zabezpieczymy, stąd ta uchwała.
Obie centralnie położone w mieście ulice są w fatalnym stanie od lat. Niektórzy obwiniają o ich znaczne pogorszenie jeszcze burmistrza Franciszka Gruszkowskiego (2002-06), który zgodził się na przywóz dziesiątek tysięcy ton łupka węglowego na błonia za zbiornikiem Okopiec. Ciężarówki z tysiącami ton tego materiału jeździły właśnie tymi ulicami w 2005 roku. O niszczącym wpływie na drogi tego typu „eksperymentu” nie trzeba nikogo przekonywać. Dość powiedzieć, że zwłaszcza ul. Tysiąclecia wygląda dziś jak po niezłym bombardowaniu. Choć oczywiście jest sukcesywnie łatana.
Przez całą poprzednią kadencję starosta z burmistrzem nie mogli się dogadać i w efekcie ulice te popadały w jeszcze większą ruinę. Po zmianie na tych stanowiskach współpraca wydaje się być łatwiejsza.
– Już w tym roku mogliśmy te ulice remontować, jednak miastu zabrakło pieniędzy – mówi A. Romańczuk. – Powiatu zaś na tak kosztowną inwestycję samodzielnie nie stać. Cieszę się jednak bardzo, że już teraz miasto zabezpiecza pieniądze na przyszły rok. My także mamy je zabezpieczone i jestem przekonany, iż w ramach Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych otrzymamy dofinansowanie z budżetu państwa na te dwie ulice powiatowe oraz dodatkowo na drogę w Grabniaku.
Kompleksowy remont tych dwóch ulic (Korolowskiej i Tysiąclecia) o długości niecałego kilometra to koszt ok. 2,5 mln zł. Tak drogo, ponieważ remont obejmuje bardzo wiele skrzyżowań, budowę szerokich chodników po obu stronach, budowę ok. 20 miejsc parkingowych oraz położenie dwóch nawierzchni drogi. Ponadto ul. Korolowska jest, jak na włodawskie warunki, bardzo szeroka – ma aż 9 m. (pk)

Komentarze