Kto ma prawo do spacerów?

W niedzielnej akcji reaktywacji świdnickich spacerów, zorganizowanej przez Stowarzyszenie Świdnik Wspólna Sprawą wzięło udział ok. 200 osób

W miniony czwartek miejscy radni przyjęli stanowisko potępiające reaktywację świdnickich spacerów, zorganizowanych przez Stowarzyszenie Świdnik Wspólna Sprawa. Jeszcze ostrzej o tym wydarzeniu wypowiada się przewodniczący świdnickiego koła Stowarzyszenia Osób Represjonowanych w Stanie Wojennym. Przedstawiciele ŚWS tłumaczą z kolei, że takie potępienia mają długą historię i …. dziękują za rozpropagowanie w ten sposób ich akcji.
W niedzielę 5 lutego reaktywację świdnickich spacerów zorganizowało Stowarzyszenie Świdnik Wspólna Sprawa. Podobnie jak przed ponad trzema dekadami powodem wyjścia na ulice, według organizatorów, miały być nieprawdziwe informacje podawane przez media narodowe. Inicjatywa spotkała się z szerokim oddźwiękiem w kraju, ale również z protestami środowisk prawicowych. Organizatorzy spaceru z 5 lutego na razie nie deklarują, czy ich akcja będzie kontynuowała.
– Osiągnęliśmy swój cel – zorganizowaliśmy największą w mieście demonstrację od czasów tamtych protestów – mówi Jakub Osina z ŚWS i członek zarządu świdnickiego powiatu.
W miniony czwartek okazało się, że akcja ŚWS będzie miała dalszy ciąg, ale w innym wymiarze. Na sesji rady miasta, przedstawiciele prawicowego klubu Rodzina i Prawo zgłosili stanowisko potępiające wydarzenie zorganizowane przez ŚWS: „Świdnickie spacery są chlubną kartą historii naszego miasta (…). Do tej historii powracamy co roku, organizując dla uczniów i mieszkańców uroczyste obchody o elementach edukacyjnych i kulturalnych. Dlatego potępiamy przewrotną próbę wykorzystania idei wolnościowej zawartej w nazwie „świdnickie spacery” do walki politycznej środowisk tzw. opozycji z demokratycznie wybraną reprezentacją Narodu Polskiego”.
Zdaniem radnych z RiP reaktywacja pomysłu sprzed lat była rodzajem „antyrządowej manifestacji”, a także „nadużyciem moralnym i fałszowaniem historii”.
Przeciw akcji ŚWS protest wystosowali również uczestnicy świdnickich spacerów sprzed 35 lat, skupieni w Stowarzyszeniu Osób Represjonowanych w Stanie Wojennym. „Nie sposób w żadnym aspekcie ówczesnej sytuacji politycznych szykan wobec opozycji czy pracy mediów porównywać do dzisiejszych rządów, opartych na prawie, prawdzie i dążeniu do sprawiedliwości. Tym, którzy tak czynią, brakuje elementarnej wiedzy historycznej lub, co jeszcze gorsze, cynicznie próbują wykorzystywać spacery świdnickie do prymitywnej gry politycznej, do manipulowania nieświadomymi chwili ludźmi” – napisali członkowie Stowarzyszenia.
Przedstawiciele ŚWS sprawę stanowiska rady miasta widzą zupełnie inaczej. – Potępienia tego rodzaju mają w naszym kraju długą historię. Kilku z radnych miejskich uczestniczyło w latach PRL czynnie w organizacjach komunistycznych czy socjalistycznych, potępiających tzw. warchołów. Dziś robią to samo pod sztandarami PiS, co dobitnie świadczy o hipokryzji tego środowiska i o tym, że jedynym celem takiego stanowiska jest obrona własnych interesów – mówi Jakub Osina. – Paradoksalnie stanowisko Rady Miasta Świdnik potępiające naszą akcję przedłuża jej medialny żywot, za co radnym związanym z PiS bardzo dziękujemy.(kal)

Historyczne wspomnienia Spacerów

Pierwszy raz świdniczanie wyszli na spacer w porze „Dziennika Telewizyjnego” 5 lutego 1982 roku. Początkowo było to kilka osób, które w taki sposób chciały zaprotestować przeciw propagandzie podawanej przez reżimowe media. Wieść o proteście szybko się jednak rozchodziła i z dnia na dzień przybywało spacerujących. Dodatkowo mieszkańcy zaczęli w oknach ustawiać telewizory i zapalone świece. Taki protest szybko został zauważony przez ówczesną władzę i oczywiście jej się nie spodobał. W Świdniku wprowadzono więc wcześniejszą godzinę policyjną, a uczestnikom spacerów groziły represje. Mieszkańcy nie ugięli się przed tymi groźbami i nadal wychodzili na ulice, tylko w porze wcześniejszego wydania „Dziennika Telewizyjnego”. Świdnickie spacery szybko stały się znane w kraju. Taki sposób protestu zaczęto również podejmować w innych miastach.
W najbliższy wtorek (14 lutego) o świdnickich spacerach przypomną przedstawiciele Miejskiego Ośrodka Kultury. Uroczystości rozpoczną się o godz. 10 na placu przy fontannie (ul. Niepodległości) od złożenia kwiatów pod pomnikiem upamiętniającym tę formę protestu. Pół godziny później w budynku Centrum Kultury (al. Lotników Polskich 24) prelekcję dla młodzieży poprowadzi dr Marcin Dąbrowski z lubelskiego oddziału IPN.
Uczestnicy uroczystości będą mogli również obejrzeć filmowy reportaż „Fenomen spacerów”. Organizatorzy przygotowali również grę edukacyjną „Spaceriada” i wystawę starych samochodów. Będzie można również zobaczyć rekonstrukcję posterunku policji z czasów PRL-u.
O godziny 17 na elewacji bloku przy ul. Niepodległości 17 zabłyśnie multimedialny znicz w hołdzie społeczności Świdnika i uczestników spacerów. O godz. 18 w sali kameralnej Centrum Kultury został zaplanowany koncert Norberta „Smoły” Smolińskiego, wokalisty zespołu ContraMundum.
Wydarzeniom będzie towarzyszyć wystawa dokumentów ze zbiorów Norberta Wojciechowskiego, przewodniczącego Regionalnego Komitetu Strajkowego NSZZ „Solidarność” w Świdniku. Można będzie ją oglądać w Strefie Historii (Galeria Venus II p., ul. Wyszyńskiego 17).

Komentarze