Kulturalny desant Lublina we Wrocławiu

Po raz pierwszy w historii doszło do współpracy kulturalnej miast, które ubiegały się o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016. Koalicja Miast ma na celu prezentację Gdańska, Katowic, Lublina, Łodzi, Poznania i Szczecina, aby mogły one pokazać, co stanowi ich wyjątkowość i siłę. My zaprezentowaliśmy się jako pierwsi w dniach 25 – 29 maja.
Prezydent Krzysztof Żuk powiedział, że w ten sposób pokazujemy nasz potencjał, skutecznie promujemy Lublin w kontekście 700-lecia miasta i nawiązujemy sieć kontaktów z największymi miastami w Polsce.
Codziennie głównym punktem było widowisko w reżyserii Janusza Opryńskiego. Spektakl łączy potencjał środowiska artystycznego z doświadczeniem teatralnym i sztuką slackline’u. Akcja rozgrywała się na podniebnej przestrzeni nad ulicą Szajnochy.
– Widowisko nazwaliśmy „Snem o mieście”. Para bohaterów poprowadzi nas przez 700-letnią historię Lublina. Ona pięknie tańczy na szarfie, on z kolei balansuje na linie. Oboje pokażą kolejne epizody z historii Lublina, przejdą przez kolejne najazdy, wojnę, opowiedzą o Holocauście – opowiadał przed wyjazdem reżyser. – Ten projekt będzie pewnego rodzaju wprawką do widowiska o Lublinie, które pokażemy na dziedzińcu Zamku Lubelskiego w przyszłym roku w ramach jubileuszu 700-lecia miasta.
Do Wrocławia cząstkę Lublina przeniosło ponad 100 artystów. Swój teatralny świat zawieźli tam też Leszek Mądzik, Paweł Passini i Łukasz Witt-Michałowski. Nie zabrakło najbardziej znanych lubelskich twórców sztuk wizualnych – Roberta Kuśmirowskiego i Mariusza Tarkawiana.
Staromiejska ulica Karola Szajnochy na kilka dni zmieniła się nie do poznania. Wielkie 14-metrowe słońce, kolorowe słupy i lampiony to instalacje Jarosława Koziary, które przyciągały wzrok przechodniów. Program 5-dniowej prezentacji Lublin był bardzo bogaty – były wystawy, koncerty (m.in. Lublin Street Band, Sekta Denta, Lubelska Federacja Bardów, Orkiestra św. Mikołaja, Ladies Quartet), spektakle („Zły”, „Kryjówka”, „Spowiedź w drewnie”) i oczywiście sztukmistrze.
Specjalnie na tę okazję powołano Lublin Street Band. Ideą przewodnią było stworzenie ulicznej orkiestry zarażającej pozytywną dawką jazzowej energii. Zespół składał się z młodych i zdolnych lubelskich muzyków, grających na co dzień w różnych składach. Spektrum ich muzycznych zainteresowań jest szerokie, zatem można było usłyszeć przeróżne odcienie jazzu, funku, bebopu i momentów szalonej improwizacji. Pokierował wszystkim doświadczony instrumentalista Gabriel Menet. MG

Komentarze