Meble od więźniów

To, co nie udało się miastu, może powieść się władzom Zakładu Karnego, które planują ściągnąć do Włodawy dużego inwestora. Jeśli wszystko pójdzie po ich myśli, już w przyszłym roku na terenie więzienia powstanie fabryka mebli zatrudniająca kilkaset osób.

Zakład Karny we Włodawie sukcesywnie realizuje plan budowy hali produkcyjnej na terenie jednostki. 10 października, po kilku miesiącach negocjacji, dyrektor zakładu ppłk Ryszard Deczkowski podpisał w Centralnym Zarządzie Służby Więziennej umowę przedwstępną z przedsiębiorcą z Wielkopolski, który chce we Włodawie otworzyć fabrykę mebli tapicerowanych. Nowoczesna hala ma zostać zbudowana na terenie ZK, a o jej wyposażenie zadba inwestor. Zatrudnienie ma znaleźć co najmniej 250 osadzonych oraz kilkadziesiąt osób z zewnątrz. W ubiegłym tygodniu dyrekcja zakładu złożyła do Funduszu Aktywizacji Zawodowej Skazanych oraz Rozwoju Przywięziennych Zakładów Pracy wniosek o dofinansowanie tego projektu opiewającego na ok. 19 mln zł. – Myślę, że rozpatrzenie i rozstrzygnięcie nastąpi jeszcze w tym roku – mówi mjr Jacek Zarczuk z Zakładu Karnego we Włodawie. – Na razie jest za wcześnie, by mówić o szansach na realizację tego przedsięwzięcia, ale jesteśmy dobrej myśli. Jeśli dostaniemy pieniądze, budowa hali ruszy już w przyszłym roku.

Firma, która chce uruchomić produkcję mebli we włodawskim Zakładzie Karnym, ma już doświadczenie w tego typu współpracy – prowadzi działalność w dwóch innych więzieniach. Jeżeli inwestycja zostanie zaakceptowana, we Włodawie powstanie największy zakład produkcyjny, zatrudniający też najwięcej pracowników. Osadzeni, którzy wyrażą chęć pracy będą zatrudnieni na cały etat, ale cześć ze swojego wynagrodzenia będą musieli zwracać do funduszu, z którego finansowana będzie inwestycja. (bm)