Miastowe też się skrzyknęły

16 marca oficjalnie powołano Koło Gospodyń Miejskich we Włodawie. Na pierwszym spotkaniu podjęto decyzję o nazwie koła – „Zosie Samosie”. Pomysłodawcą i koordynatorem inicjatywy jest Elżbieta Wołoszun, prezes Koła.

– Nasze koło to oddolna inicjatywa, odpowiadająca na potrzeby włodawskich kobiet – mówi prezes. – Jest inicjatywą, której celem jest wspieranie kobiet w różnym wieku, o różnych doświadczeniach zawodowych i życiowych. Wśród uczestniczek są emerytki, a także osoby pracujące zawodowo, bezrobotne, matki samotnie wychowujące dzieci, rolniczki itd. – czyli osoby, które do tej pory nie znalazły we Włodawie właściwej formy spędzenia wolnego czasu i twórczego rozwijania własnych zainteresowań.
„Zosie Samosie” uczestniczyły już w wielu spotkaniach i warsztatach, np. rękodzielniczych, malowania woskiem pisanek, ogrodniczych, kulinarnych, robienia kotylionów z mieszkańcami Włodawy z okazji Święta Narodowego 3 Maja.
Do końca roku „Zosie Samosie” mają bogate plany: będą brały udział w warsztatach kulinarnych, garncarskich, zajęciach rękodzieła artystycznego (haft, szydełkowanie, krawiectwo, dziewiarstwo, decoupage). Przewidziano także warsztaty florystyczne i naukę wyplatania wikliny. – Istotnym elementem spotkań będą prelekcje związane z zasadami udzielania pierwszej pomocy i przeciwdziałania różnego rodzaju uzależnieniom. Kobiety nauczą się korzystania z nowoczesnych form elektronicznych – wymienia E. Wołoszun.
Grupa liczy 20 osób. Spotkania i warsztaty są prowadzone w siedzibie Włodawskiego Centrum Informacji i Wspomagania Organizacji Pozarządowych oraz w PG nr 1 we Włodawie. Stowarzyszenie otrzymało wsparcie zadania publicznego na utworzenie i działalność ze środków miasta Włodawa.
– Większość zajęć prowadzona będzie przez członków KGM w ramach dzielenia się wiedzę i umiejętnościami – dodaje Elżbieta Wołoszun. (p)

Komentarze

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułBitwa o nazwę muzeum
Następny artykułKto widział Michała?