Miejskie spółki na plusie i minusie

MPWiK i LPEC są na dużym plusie, MOSiR, Motor, SPR i Port Lotniczy przyniosły pokaźne straty. Miejskie spółki i te, w których miasto jest udziałowcem, podsumowały miniony rok. Do kasy miasta z tytułu dywidendy trafi niemal 13 mln złotych. Nie będzie za to, jak deklaruje ratusz, finansowych nagród dla zarządów spółek, nawet tych, które wypracowały zysk.
Największy zysk, w kwocie 13  074  144 złotych netto, przyniosło Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji. Z tej kwoty do miasta trafi dywidenda w wysokości 7,2 miliona złotych (za lata poprzednie odpowiednio 6,5 i 5,5 mln zł).
Lubelskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej osiągnęło w minionym roku 9  006  828 złotych zysku, co jest wynikiem o blisko 1,2 mln zł wyższym niż w roku ubiegłym. Dywidenda dla miasta w tym przypadku wyniesie 5,7 mln złotych (w 2014 roku 5,180 mln zł, w 2013 było to 5,517 mln zł).
Nieznacznie na plus wyszło Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne (7 tysięcy złotych). W minionym roku przyniosło stratę w wysokości 2,286 mln zł, w 2013 roku osiągnęło zysk bliski 175 tys. zł). Ciągle na minusie jest Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji. Strata zmniejszyła się względem 2014 roku z kwoty 6,896 mln złotych do 5,069 mln zł za rok ubiegły. Stratę, również mniejszą niż w roku ubiegłym, poniosła spółka Motor. W rozliczeniu za 2015 rok wygenerowała ponad 803 tys. złotych straty, co jest i tak lepszym wynikiem niż w przypadku spółki SPR. Jej strata wyniosła 3,433 mln zł.
Na plusie zakończyły ubiegły rok Lubelskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej, które wypracowało prawie 110 tys. zł zysku i Towarzystwo Budownictwa Społecznego – ponad 1,7 mln zł zysku.
Straty przyniosły dwie największe spółki, w których miasto jest udziałowcem. Port Lotniczy zamknął rok stratą w wysokości 26  485  318 złotych (za 2014 rok 31,690 mln), Targi Lublin odnotowały „minus” w wysokości 1,194 mln zł (rok wcześniej 2,539 mln zł). Na plusie 2015 rok zakończył tylko Lubelski Park Naukowo-Technologiczny – 275 tys. zł zysku.
W ratuszu dowiedzieliśmy się, że miasto nie wypłaciło i nie planuje nagród dla prezesów i członków zarządów miejskich spółek, nawet tych, które wypracowały zysk. W latach ubiegłych szefowie „zyskownych” firm komunalnych otrzymywali w nagrodę co najmniej równowartość jednej pensji, czyli grubo powyżej 20 tysięcy złotych na rękę. CH

Komentarze