Mieli smaka na maka

Widok wozu strażackiego pod chełmskim McDonald’sem w niedzielne popołudnie wywołał wśród mieszkańców obawy. Okazuje się, że nic się nie paliło…

O tym „zdarzeniu” poinformował nas Czytelnik, którego obruszył widok wyposażających się w burgery umundurowanych strażaków. – Ich wizyta w restauracji odbywała się w godzinach pracy, a służbowy samochód posłużył do prywatnych celów. To niedopuszczalne w przypadku służb, które mają szybko reagować i nieść pomoc w sytuacjach bezpośredniego zagrożenia życia – ubolewa chełmianin.
Zgoła odmienne zdanie na ten temat ma Zbigniew Raźniewski, komendant miejski Państwowej Straży Pożarnej w Chełmie. – Strażacy podczas kilkugodzinnej służby mają prawo coś zjeść. Tego nie zabraniają żadne przepisy, a wręcz nakazują 20-minutową przerwę w pracy. Poza tym, nie pojechali tam specjalnie, tylko zatrzymali się po drodze, wracając z akcji. Nie widzę w tym najmniejszego problemu – tłumaczy swoich podopiecznych. (mg)

Komentarze