Moda na VOX

Przed laty zjeździli całą Europę, nagrywali z czołowymi orkiestrami i koncertowali w Azji, a nawet w Australii. Jak tłumaczy Dariusz Tokarzewski, członek zespołu, teraz VOX znowu zrobił się modny. Grupa właśnie wróciła z Petersburga. Wcześniej koncertowała w Madrycie, ale to dopiero początek zagranicznych wojaży popularnego zespołu.

Grupa VOX króluje na polskiej scenie od lat 80-tych ubiegłego wieku. Ma na swoim koncie wielkie przeboje i płyty, które rozeszły się w setkach tysięcy egzemplarzy. Muzycy nie zamierzają jednak żegnać się ze sceną, tym bardziej, że na grupę czeka już publiczność w kilku europejskich krajach i za oceanem.

Madryt i skok do Petersburga

Na początku tego roku grupa VOX zawitała do Madrytu. Trio wystąpiło w nieco innym składzie niż zazwyczaj, bo Witoldowi Pasztowi i Dariuszowi Tokarzewskiemu tym razem towarzyszył nie Jerzy Słota, ale Mariusz Matera. – Sprowadził nas prezes hiszpańskiej Polonii – mówi świdniczanin, Dariusz Tokarzewski. – Zaśpiewaliśmy kolędy w madryckim kościele. Mówiąc nieskromnie, był to nasz wielki sukces, bo na koncert przyszło ponad 2 tys. ludzi.
Muzycy zostali bardzo gorąco przyjęci przez publiczność, ale także przez szefów związków polonijnych z kilku krajów, którzy akurat gościli w Madrycie. Jednym z owoców tego występu był wyjazd zespołu VOX do Petersburga. Muzycy ruszyli do Rosji pod koniec stycznia.
– Obecnie stosunki dyplomatyczne z Rosją są bardzo trudne, natomiast za sprawą pani konsul i dzięki rosyjskiemu dyrygentowi, który nas słyszał i wziął sobie za punkt honoru ściągnięcie nas do Petersburga, dostaliśmy zaproszenia – opowiada Dariusz Tokarzewski. – Szybko okazało się, że w Petersburgu jest również sporo Polonii.
Koncert odbył się w kościele przy Newskim Prospekcie (główna ulica w Petersburgu). – Co ciekawe, w tym kościele pogłos trwa 12 sekund. Żartowaliśmy, że moglibyśmy zagrać akord i jeszcze w tym czasie wypić espresso – śmieje się Dariusz Tokarzewski.
Koncert polskiego zespołu cieszył się bardzo dużym zainteresowaniem – jak się okazało, nie tylko wśród Polonii. – Mniej więcej połowę publiczności stanowili Rosjanie. Wszyscy kupili bilety na nasz występ. Koncert był niesamowity. Rosjanki się popłakały, nasi rodacy też – opowiada Dariusz Tokarzewski.

Magiczne miasto, serdeczni ludzie

Muzycy z przyjemnością zwiedzili również to jedno z najpiękniejszych rosyjskich miast. – Widzieliśmy twierdzę cara, odrestaurowaną Aurorę czy przepiękne kamienice. Miasto robi wspaniałe wrażenie – mówi Dariusz Tokarzewski.
Gości z Polski serdecznie witali również mieszkańcy Petersburga. – Może stosunki dyplomatyczne między krajami są trudne, ale my nie zauważyliśmy na ulicach czy w sklepach żadnego dystansu wobec nas, wręcz przeciwnie – wszyscy byli dla nas bardzo serdeczni – mówi Dariusz Tokarzewki, choć, jak dodaje, zupełnie inaczej sytuacja wyglądała na petersburskim lotnisku. – Mieliśmy o jeden dzień spóźnioną wizę, ale wcześniej już dowiedzieliśmy się, że można ją przedłużyć bez udziału konsulatu. Techniczny problem polegał tylko na tym, że trzeba było za to zapłacić. Oczywiście wszystko uregulowaliśmy, informacja o przedłużeniu wiz znalazła się w komputerze, ale Rosjanie postanowili nam pokazać, kto tu rządzi. Na bramkach każdy z nas dostał żołnierza. Zostaliśmy odprowadzeniu do oddzielnego pomieszczenia, gdzie musieliśmy odczekać swoje – wspomina.

Znów pora w drogę

Dariusz Tokarzewski przyznaje, że w ostatnim czasie widać coraz większe zainteresowanie zespołem VOX, ale również innymi grupami, które swoją karierę zaczynały jeszcze w ubiegłym wieku. – Oczywiście mamy w tej chwili wielu zdolnych młodych ludzi, natomiast są to głównie naśladowcy. Zresztą każdy talent show pokazuje osoby, które świetnie śpiewają, ale covery. Brakuje wśród nich osobowości takich, jakimi byli Czesław Niemen, Andrzej Zaucha, Marek Grechuta czy Tadeusz Woźniak. Młody człowiek może mieć świetnie wylansowany jeden przebój, jedzie na koncert, śpiewa go, ale pozostałą część jego repertuaru stanowią covery. Natomiast starsze zespoły wychodzą ze swoim własnym, autorskim repertuarem i tego właśnie ludzie chcą słuchać – mówi Dariusz Tokarzewski. – Zaczynamy być modni. Coraz częściej obserwuję wśród młodych ludzi trend słuchania starszych zespołów. Odkrywają Deep Purple, Queen, Ewę Demarczyk czy Marka Grechutę.
Jak tłumaczy muzyk zespołu VOX, publiczność coraz chętniej przychodzi również na biletowane występy. W tym roku grupa nie będzie narzekała na brak pracy. W lutym i w marcu zespół będzie koncertował w Polsce, ale już szykuje się do zagranicznych wojaży.
– Jedziemy ze swoim repertuarem na pewno w maju do Niemiec i do Hiszpanii. W październiku mamy wyjazd do Stanów Zjednoczonych i do Kanady – wymienia Dariusz Tokarzewski.
W tzw. międzyczasie tegoroczna trasa zespołu wzbogaci się prawdopodobnie również o inne europejskie miasta. (kal)

Komentarze