Nie ma mocnych na Wróblewskiego

Choć ubiegłotygodniowa rada osiedla Słoneczne przyciągnęła stosunkowo niewielu mieszkańców, emocji nie zabrakło. A to za sprawą tych, którzy liczyli, że uda się im obalić przewodniczącego Wiesława Wróblewskiego.

 

Przeciwnicy dotychczasowego przewodniczącego nie tylko wystawili kontrkandydata – Waldemara Skarbka, ale też punktowali nieudane ich zdaniem inwestycje. Wielokrotnie wyśmiewali postawienie „latarni na łąkach”, czyli przy ul. Sztembis i Adama Asnyka. Temat szybko podchwycili licznie przybyli na radę mieszkańcy ul. Pszennej. – Może to taka taktyka? Lepiej nie oświetlać naszej ulicy, żebyśmy chociaż wieczorami nie widzieli na niej dziur. A latarnie stawiać po środku niczego – mówili ironicznie.
O funkcję przewodniczącego rady osiedla Słoneczne ubiegał się też wieloletni osiedlowy działacz Jacek Świrszcz. I choć oficjalnie był kontrkandydatem Wiesława Wróblewskiego, wielokrotnie podczas zebrania pochlebni się o nim wypowiadał. – Trzeba przyznać, że pan Wiesław bardzo dużo dał od siebie dla tej rady – mówił.
Tego zdania była też zdecydowana większość obecnych na zebraniu mieszkańców. Aż 55 z 77 poparło kandydaturę W. Wróblewskiego i mimo szumu, który rozpętał się wokół niego na początku zebrania, nie było na niego mocnych. To jemu ponownie powierzono funkcję przewodniczącego.
Do szesnastoosobowej rady osiedla Słoneczne wybrani zostali: Krystna Aleksandrowicz, Mariusz Bodio, Jerzy Daciukowski, Urszula Gralewicz, Paweł Juziuk, Ryszard Kaczmczarski, Marek Kołtun, Katarzyna Kowalska, Ewa Kukla, Anna Misiura, Dariusz Ostrowski, Ryszard Pastuszak, Artur Rutkowski, Sławomir Siennicki, Andrzej Suski i Jacek Świrszcz. (mg)

Komentarze