Nie wytrzymał ciśnienia

Przed Sądem Rejonowym w Chełmie toczy się sprawa przeciwko Zakładowi Karnemu. Jeden z osadzonych domaga się odszkodowania za warunki, w jakich odsiaduje wyrok. Mężczyzna założył sprawę, ale nie wytrzymał presji i zemdlał w trakcie rozprawy.

 

Warunki w więzieniu z reguły nie należą, a przynajmniej nie powinny należeć, do najprzyjemniejszych. W końcu osadzeni odbywają karę za konkretne przewinienia i zbrodnie. Nie wszyscy jednak są w stanie się z tym pogodzić. Jeden z więźniów założył sprawę w postępowaniu cywilnym o odszkodowanie za krzywdy, jakich miał doznać podczas pobytu w zakładzie karnym. Co ciekawe, nie jest to były więzień, a obecny. Na poranną rozprawę, w środę (25 maja), powód przyjechał pod eskortą… prosto z celi więziennej. Niestety, stres zrobił swoje. Po kilku minutach od rozpoczęcia mężczyzna źle się poczuł i zemdlał. Konieczne było wezwanie ratowników medycznych, którzy cucili osadzonego.
Do omdleń na sali sądowej dochodzi dość często, szczególnie na sali nr 3 (gdzie akurat miała miejsce rozprawa). Jak wyjaśnia przewodnicząca wydziału cywilnego, sędzia Magdalena Flis, w „trójce” często szwankuje klimatyzacja. W sali obok tego typu sytuacje zdarzają się rzadko. Duchota i skwar, a do tego stres i napięcie. Nic dziwnego, że mężczyzna zasłabł. (pc)

Komentarze