Niebezpieczny schemat

W związku z czym trwa wymiana utrzymanych w bojowym tonie pism między zainteresowanymi podmiotami, w tym samorządem województwa. Że co? Że to już było co najmniej dwa razy? No to co? Właśnie przechodzimy przez to po raz kolejny.
Tomaszowskim szlakiem
Zdaniem szefa „Solidarności” dawnego PKS-u, Leszka Rudzińskiego – Urząd Marszałkowski nie odpisuje związkowcom na kolejne pisma wyrażające troskę o losy LLA. Urzędnicy twierdzą, że owszem, odpisują, a w ogóle zarzuty kierowane wobec nich także w innych kwestiach są bezpodstawne. A że spór ma swoją długą historię – nie trzeba przypominać, bowiem przewodniczącego Rudzińskiego próbowano już wyrzucić z pracy, żeby nie był za dociekliwy przy jednym z wcześniejszych podejść do sprzedaży Linii. Tym razem wygląda na to, że związkowiec postanowił zadziałać uprzedzająco.
– Nie możemy czekać bo nas już może nie być, gdyż obecne zbycie udziałów LLA jest przeprowadzane wg. schematu wypróbowanego na PKS Tomaszów Lubelski: wyprzedaż majątku, zawłaszczenie dworca, utworzenie spółki córki, przekazanie spółce córce zadłużenia PKS „WSCHÓD”, utrzymanie i zezwolenie na nieefektywne zarządzanie spółką córką, sprzedaż spółki córki w otoczce klauzuli poufności. Prezes zarządu PKS Tomaszów Lubelski, jest obecnie członkiem Rady Nadzorczej LLA Sp. z o.o., sprzedawanej z pracownikami, którzy są podmiotami tej spółki a nie przedmiotami i dlatego domagają się jawności sprzedaży – napisał w bardzo emocjonalnym wystąpieniu przewodniczący Rudziński.
Faktycznie, sprawa sprzedaży tomaszowskiego dworca, jako jak dotąd jedyne z licznych postępowań prowadzonych przez prokuraturę w związku z nieprawidłowościami w dawnych PKS-ach, zakończy się zapewne w sądzie (są już sporządzone akty oskarżenia) wobec pracowników/urzędników niższego szczebla.
Znowu fiasko?
Zarząd Województwa, który zdecydował się zezwolić Lubelskim Dworcom, przejadającym powoli pieniądze zarobione przed laty na sprzedaży Dworca Południowego, na ponowne podejście do pozbycia się funkcji przewozowych, wyraźnie dociekliwość związkowców irytuje.
– Odpowiedź na pismo związków zawodowych z 4 kwietnia w sprawie sprzedaży udziałów LLA Sp. z o.o. jest przygotowana i dzisiaj zostanie do adresata wysłana. Wynika z niej, że Zarząd Województwa Lubelskiego wystąpił do Zarządu Spółki Lubelskie Dworce S.A. z siedzibą w Lublinie, sprawującego nadzór właścicielski nad Spółką LLA Sp. z o.o. o zajęcia stanowiska, informując o tym również Radę Nadzorczą LD S.A. Z uzyskanych od Zarządu Spółki LD S.A. wyjaśnień wynika, że na zaproszenie do rokowań w sprawie odpłatnego zbycia całości udziałów LLA Sp. z o.o. zgłosili się potencjalni inwestorzy, którzy informacje o Spółce LLA Sp. z o.o. otrzymali w zakupionym Memorandum informacyjnym, niemniej do 18 kwietnia 2016 r. nie odbyły się rozmowy z żadnymi potencjalnymi inwestorami – tłumaczy Beata Górka, rzeczniczka Zarządu Województwa.
Samorząd województwa zapewnia, że nawet gdyby obawy załogi okazały się zasadne, to urząd sam ma jeszcze w rękach hamulec bezpieczeństwa. – Procedura zbywania udziałów w spółce zależnej LLA nie przewiduje udziału pracowników tych spółek, w tym również przedstawicieli związków zawodowych, w czynnościach sprzedaży udziałów – tłumaczy rzecznik Górka, zastrzegając jednocześnie, że „do dnia dzisiejszego Zarząd Spółki Lubelskie Dworce S.A. z siedzibą w Lublinie nie zwrócił się do Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy Spółki Lubelskie Dworce S.A, którego funkcje pełni Zarząd Województwa Lubelskiego, o wyrażenie zgody na sprzedaż udziałów w spółce LLA Sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie”.
Cóż, jak wiadomo jednak – co się odwlecze, to nie uciecze, a zatem dalszego ciągu awantury prywatyzacyjnej możemy się jeszcze spodziewać. TAK

Komentarze