Nieco optymizmu na rynku pracy

Do końca czerwca zmalała liczba rejestrujących się w urzędzie pracy. I to o wiele w porównaniu do ubiegłego roku. Stopa bezrobocia maleje z miesiąca na miesiąc, ale czy możemy mówić o ożywieniu na rynku pracy?

Z danych Powiatowego Urzędu Pracy w Chełmie wynika, że na koniec czerwca poziom bezrobocia wyniósł 7827 osób, podczas gdy rok temu o tej samej porze było 8401 bezrobotnych (o 574 osoby więcej). Apetyt na nowych pracowników rośnie, zwłaszcza przed wakacjami, a to dzięki pracom sezonowym, m.in. w turystyce, budownictwie, przy zbiorach owoców. W maju i czerwcu tego roku z pośredniaka wypisało się ponad 2000 osób, z czego 800 właśnie ze względu na znalezienie pracy. Reszta w większości zrezygnowała sama, nie stawiła się na podpisanie listy lub odrzuciła proponowaną przez urząd pracę.
Bardzo możliwe, że po wakacjach, czyli okresie bumu na rynku pracy, szeregi bezrobotnych zasilą kolejne setki chełmian. Urzędnicy są jednak dobrej myśli. Poziom bezrobocia sukcesywnie maleje, nie tylko przez prace sezonowe. Od stycznia do teraz odnotowano 2317 podjęć pracy.

– Spadek bezrobocia widoczny jest w całym kraju. U nas bardzo dużą rolę odegrało wprowadzenie nowej formy aktywizacji osób do 30 roku życia, dzięki której młodzi bezrobotni uzyskują zatrudnienie na 2 lata. Zawarliśmy 163 umowy na organizację 200 miejsc pracy. Pod koniec bieżącego roku urząd pracy w Chełmie ponownie ogłosi nabór na tę formę aktywizacji ludzi młodych – mówi Jolanta Krop, dyrektor PUP w Chełmie.
Na ten rok PUP otrzymał na ten cel 3,5 mln zł dotacji. Już wiadomo, że od następnego roku dofinansowanie będzie znacznie większe – 5,3 mln zł w 2017 i 2018 r. Oznacza to, że uda się zawrzeć jeszcze więcej umów na tworzenie kolejnych miejsc pracy. A najważniejsze, że ten wabik na przedsiębiorców działa – zamiast brać kogoś na 3-4 miesiące na staż (a potem od nowa przyuczać kolejną osobę i zmieniać pracowników jak przysłowiowe rękawiczki), firmy wolą skorzystać z nowej formy zwanej potocznie „12/12” (przy umowie na 2 lata przez rok urząd pracy refunduje części kosztów poniesionych przez pracodawcę, na wynagrodzenia oraz składki na ubezpieczenie społeczne). A po dwóch latach pracy szansa na pozostanie w firmie „na dłużej” jest znacznie większa. (pc)

Komentarze

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykuł500 minus dług
Następny artykułFunkcjonariusze uhonorowani