Czy w niedzielę w Lublinie MKS będzie świętował kolejny tytuł?

Zwycięstwo 25:22 i porażka 17:29 to dorobek szczypiornistek MKS Selgros w meczach z Pogonią Balitca Szczecin, otwierających finał PGNiG Superligi. Teraz rywalizacja przenosi się do Lublina.
Jeśli podopieczne Sabiny Włodek pokonają w sobotę i niedzielę w hali Globus szczecinianki, obronią mistrzowski tytuł. Jeśli choć raz wygrają rywalki, o złocie zadecyduje piąty mecz w ich hali.
Ze spotkań rozegranych w weekend Szczecinie zacięte było tylko to pierwsze, sobotnie. Lublinianki przegrywały wprawdzie do przerwy 9:13, ale dzięki znakomitej postawie w drugiej części najpierw odrobiły straty, a potem spokojnie kontrolowały wydarzenia na parkiecie. W MKS Selgros świetnie spisywały się Marta Gęga i Alesia Migdaliova, które zdobyły bramki w kluczowych momentach. Pierwsza zakończyła mecz z dorobkiem siedmiu goli, druga czterech.
Niedzielna potyczka od początku nie układała się po myśli lublinianek. Pierwszą bramkę dopiero w 7. minucie zdobyła Agnieszka Kocela (1:4). Pięć minut później MKS przegrywał już 2:8.
MAG

Pogoń Baltica Szczecin – MKS Selgros Lublin
22:25 (13:9) i 29:17 (14:9)
Pogoń Baltica: Płaczek, Wierzbicka – Zimny 6 i 6, Zawistowska 2 i 6, Bancilon 3 i 4, Sabała 5 i 0, Noga, Szczecina 3 i 2, Cebula 0 i 2, Królikowska 1 i 2, Koprowska 0 i 2, Kochaniak 0 i 4, Jaszczuk 2 i 1, Głowińska, Costa, Masna.
MKS Selgros: Dżukewa, Gawlik – Gęga 7 i 6, Repelewska 4 i 4, Migdaliowa 4 i 1, Skrzyniarz 4 i 1, Quintino 1 i 2, Kocela 3 i 1, Rola 1 i 0, Drabik 1 i 0, Charzyńska 0 i 1, Szarawaga 0 i 1, Bijan, Niedźwiedź 0 i 0.
Kary: Pogoń – 8 i 12 minut, MKS Selgros – 16 i 6 minut.
Sędziowie: Kaszubski, Wojdyr (obaj z Gdańska).
Stan rywalizacji (do 3. zwycięstw): 1-1. Kolejne mecze odbędą się w najbliższą sobotę i niedzielę w hali Globus w Lublinie.

Komentarze